16.07.2023 - cqb

Nie ma za co :wink:

Mam nadzieję, że mój osprey jest tu przykładowo żartobliwie, bo noszę go na każdą strzelankę w takiej lub innej konfiguracji, więc nie noszę go po to aby oszukiwać oraz nie mam ochoty skończyć z masą siniaków po strzałach na 2m. Nie byłem jedyną osobą z kamizelką i nie widzę w tym momencie różnicy między ospreyem, a chest rigiem z wkładką i innymi osłonami na szyji. W obu przypadkach kulki można nie poczuć. A szczególnie, jak zwróciłeś uwagę, “kulka dolatuje z 0.3j”, bo w takim przypadku ktoś musi bardzo tryhardować aby mnie trafić, tutaj przez całą halę, bo to jedyny duży dystan, gdy oboje w zasadzie nie mamy skutecznego zasięgu i trafia jakaś szmatława kulka. Nie wiem kto się na mnie skarżył i w ktorych momentach, ale schodziłem nawet od takich kulek gdy usłyszałem, że gdzieś o mnie stukła z nikąd, a w wymianie ognia każdy może nie usłyszeć, że coś gdzieś mu stukło o kawałek munduru czy rożek ładownicy.
Jakoś przeciwna drużyna nie chciała schodzić gdy takimi szmatławymi kulkami trafiałem, ale oskarżyć innych łatwiej. Nie mam sobie nic do zarzucenia w tej kwestii.

1 polubienie

tak wrzuciłem jako przykład bo dzisiaj byłeś nabardziej ojebany, ale wszystkie plety srejty i kamzy w CQB to IMO ten sam problem co ghillie w lesie :wink: Jak wiesz, ze na kogoś będzie skarga to właśnie na tych w kamzach w CQB i tych w Ghillie w lesie.

Nie obrażaj graczy z mocą poniżej 1J na starcie kulki. Po przeleceniu 30m nie zostanie więcej niz 0.3J.

Przerobiłem większość setów na sobie i często biegając ja w CQB tak jak dzisiaj (mały panel na froncie, krótka koszulka. sorgo/szal) zdarzało mi się nie poczuć kulki wpadającej w sorgo.
Dlatego jak przyjacielską radę porzuciłem Ci rozważenie nieco “lżejszego” setu :wink:

Oczywiście, bo podpisywaliśmy co podpisywaliśmy i nikt za przednie zęby by mi nie zapłacił :wink:

Oczywiście przemyśle przyjacielską radę i jeżeli będę w stanie złożyć w domu coś lżejszego z tego co mam to być może na następne CQB będę lżej ubrany. Nie widzi mi się kompletować specjalnie stroju do CQB z którego będę korzystał może 1 na miesiąc.
Ale ogólnie odnoszę wrażenie, że przyjechały dwie ekipy wyjadaczy CQB aby sobie rozwalić innych grających przeważnie w lesie i się skarżyli gdy sami odwalali różne numery, ale jakoś pomarańczowi nie byli pierwsi biegać i skarżyć :wink:
Więc niech pierwszy rzuci kamieniem kto jest bez grzechu. Oczywiście raczej nie tyczy się to wszystkich.

Co do samej rozgrywki, nie licząc kilku zachowań graczy to dobrze się bawiłem.
Trochę rozczarowało mnie oświetlenie w piwnicy, bo po coś te latarki mieliśmy mieć i było to jedyne miejsce gdzie tak na prawdę można było ich używać, a oświetlenie trochę to zepsuło i dodatkowo zdradzało czy ktoś idzie/stoi, cienie.

Co do samego worka na śmieci to nie mam zdania. Każdy powinien pilnować aby nie zrobić większego syfu niż jest.

Gdyby zebrała się grupa chętna do ogarnięcia terenu, mam na myśli pozamiatanie szkła i innych śmieci czy ustawienie jakichś przeszkód to osobiście jestem chętny jeżeli czas pozwoli.

1 polubienie

I takie oddzielne pytanie. Znalazł ktoś gdzieś u siebie na ciele czerwone plamy jak po poparzeniu czy obtarciu? Nie bolą, nie swędzą, ale się pojawiły.

zdradzę Ci sekret, na każdą niedzielną strzelankę wchodzisz na własną odpowiedzialności i do póki nikt nie wjedzie Ci kolbą w zęby, czy nie zachowa się w inny totalnie idiotyczny sposób atakując Cię bezpośrednio to stalker Twoim przyjacielem. Dlatego noszę go nawet w lesie :wink:

Założymy się?:slight_smile: o kratę dobrego piwa.

Biegałem na krótko i nie mam nic, może Osprey Cię odparzył :stuck_out_tongue_winking_eye: A tak na serio - w tym obiekcie nie prowadzono produkcji chemikaliów (o ile wiem), wiec raczej nic szkodliwego nie powinno się tam znajdować.
Jeśli coś Cię odparzyło, czy wywołało reakcję/oparzenie chemiczne daj znać - nagłośnimy temat.

Dzięki są gierke, przyjemnie się biegało i mam nadzieje ze częściej będziemy się widzieć w tym miejscu :slight_smile:

1 polubienie

Ale dziś było tak oficjalnie, a i na każdej strzelance mam niewiele twarzy odsłonięte :smiley:

No właśnie mi wyskoczyło coś na nogach nad butami, spodnie miałem w. Jedyne miejsce gdzie na czymś klęczałem to resztki po białej rurze w korytarzu połączonym z “zalanym” korytarzem. Mam to na obu nogach. Prez ma podobne na nadgarstkach, ale pojawiły mu się bąble. Nie wiem gdzie dokładnie biegał. Może wlazłem gdzieś w jakieś włókno szklane, ale nie kojarzę, a białe i tak miałem same buty i nakolanniki. Na tą chwilę stwierdziłem, że zapytam, bo i tak czekam czy coś się będzie paprać czy zaraz zacznie znikać.

“Dobre” to pojęcie względne, bo dla mnie somersby jest dobre :smiley:
Osobiście w trakcie nie kojarzę abym usłyszał od nikogo o niczym poza typkiem co dziwnie mocno strzelał, o którym z resztą sam wspomniałem, ale myślę, że wszyscy już sobie ponarzekali i za 2 dni zapomną :sweat_smile:

Jeszcze co do samych oznaczeń, to czy byłyby na czole, na dupie, czy całe ręce w taśmie to i tak by nic nie dało. Na samym początku, przynajmniej u pomarańczowych chyba nikt nie zwracał na to uwagi i walił do wszystkiego co się rusza. Sam zdjąłem swojego po tym jak zdjął mojego obok mnie :rofl: Nie jestem z tego dumny, ale ktoś mi zza pleców zabił towarzysza to tylko się odwróciłem i go skasowałem zanim by mnie skasował :rofl:

Nie wiem czy dobrym rozwiązaniem nie byłyby glow stiki/kółka czy co tam jest. Tak wiem to kosztuje. W tedy każdy rzuca 5-10zeta, a to można kupić tanio w dużej ilości.

Z tą deklarację ogarniania terenu to też piszę poważnie. Myślałem o tym przez jakiś czas. Po rozmowie na którejś strzelance i było kilka innych osób co, przynajmniej w tamtym momencie, wyraziły chęć do takiego czegoś, a jakby sobie odpuścić niedzielną strzelankę i wpaść większą grupą to szybko zejdzie.

Takie uwagi są nie na miejscu. Kupiłem replikę i oporządzenie takie jakie chciałem, a nie takie do którego zmusza mnie jakiś regulamin. Do tego powtarzam - już dwa razy kupiłem oznaczenia i co? I muszę kupić trzeci raz xD

I nie muszę chodzić na każde cqb, bo widzę, że wciąż są te same problemy i nie zmieniły się one od czasów Wiskordu 10 lat temu. Bym się nie odzywał gdybym nie zauważył pewnej zależności.

To ja teraz nie wiem, bo kupowałem je od Ciebie @Radzio albo od Wayne’a na którymś scenariuszu bodajże rok temu …

To też się nie zmieniło od 10 lat. Były zamówienia grupowe na rzepy, były taśmy za 1zł, było 10 pompek za brak kasy, a ludzie dalej mają to gdzieś.

@Gawron89 najpierw piszesz, żeby każdy zadbał o swoje bezpieczeństwo, a później opierdalasz kogoś bo był za bardzo ubrany xD Serio człowiek może się pogubić, bo niby nie mieszasz się w to co kto nosi i kupuje, ale jednak najlepiej aby było po Twojemu…

Taką krótką akcje udało mi się nagrać - dostałem, uznałem, że sobie postoje i ponagrywam. Nawet spoko to wyglada.

1 polubienie

Do kogo należy się zgłosić z propozycją rozgrywki na niedzielną strzelankę?
Chciałbym dogadać szczegóły i na strzelance po prostu zagrać przez godzinę lub dwie i sprawdzić czy dana rozgrywka ma sens?
Dział propozycje nie zachęca, bo wystawia na ostrą krytykę jeszcze przed wypróbowaniem rozgrywki.

1 polubienie

Widzisz mylisz sie - nie kupowales oznaczen od Wayna Radzia albo Gawrona bo oni nigdy ich nie sprzedawali.
Kupowales ode mnie i na moich warunkach bo to nigdy nie bylo cos oficjalnego z Taktycznego tylko moja wlasna inicjatywa zebyscie mieli czym sie oznaczac.

I zawsze bylo wymagane oklejanie obu ramion. A jak nie bylo tasm to sie kombinowalo jak sie dalo.

Ale … wielkosc znacznikow na CQB w ciemnosci nie ma najmniejszego znaczenia bo i tak ich nie widac w ciemnosci. Dodatkowo niebieska taśma jest praktycznie niewidoczna bo zlewa sie z zielonym mundurem. O ile świetle dnia da sie zauwazyc roznice - to w ciemnosci z 2 m stojac z kolesiami z przeciwnej druzyny musialem baaardzo sie wysilic zeby zobaczyc czy sa przeciwnikami. Mimo ze mieli zapalone latarki.

Odemnie tylko uwaga ze to nie jest teren na 70+ osob.
We 40 gralo sie fajnie. W 70 - dosc kiepsko i czesto nie dalo wyjsc z respa. Kilkanascie razy dostawac stojac na respie albo robiac krok z respa - ryzykowne.

2 polubienia

Faktycznie, przepraszam. Zapomniałem, że to od Ciebie je brałem, dziękuję za ich ogarnięcie i sprzedaż.

Dziękuje @Kocur za wyjaśnienie i przepraszam wszystkich za zamieszanie. Byłem w błędzie, bo myślałem, że to znaczniki regulaminowe.

Tia, sam podeszlem od tylu pomaranczowych w piwnicy myslac ze to niebiescy i sie zdziwilem jak odstrzelilem kogos z boku :slight_smile:

Ja widziałem Twoją wiadomość na Priv z propozycją, pociągnę temat ale musze się odkopać z tematów własnych n a start :wink:

A w kwestii wideo i zdjęć:

Szczególnie na tym wideo widać jak trudna do poknania jest ta przeszkoda w korytarzu i ile " błędów technicznych" się tam sypało :slight_smile:

Kilka fotek ogólnych:





Pięknie to zostało zauważone przez ciebie że dostawało sie stojąc na samym respie ,a to dlatego że tereren jest ograniczony.A wiec też ja sie nie przyznaje do tego miejsca ,gdyż zawiodło mnie podejście do nowego cqb

Spoko, jak mam zły dzień to się kopię ze wszystkimi bez powodu. Przepraszam. A będę chciał jeszcze na jakiejś strzelance przetestować uproszczoną wersję, ale to napiszę w temacie ze strzelanką gdy przyjdzie czas

Musiałem chwilę się zastanowić czy chce mi się pisać tego posta, gdyż nie chce mi się wchodzić w niepotrzebne polemiki. Pozwolę sobie jednak odnieść się do istotniejszej części powyższych wypowiedzi, gdyż jak zauważyłem nieco umyka wszystkim moim przedmówcom płynąca z nich doniosłość.

Po pierwsze:

Proszę o rozwinięcie tego wątku i monitorowanie sytuacji ze śladami na skórze. Jeżeli istnieje jakiekolwiek ryzyko wystąpienia takowych w przyszłości, to stanowi to oczywiste zagrożenie dla zdrowia wszystkich osób przebywających na terenie Unikonu. To zaś z kolei wyklucza teren fabryki z grona miejsc nadających się do naszych niedzielnych - czy też jakichkolwiek - spotkań. Nie mamy wiedzy i pewności czy na terenie fabryki nie ma pozostałości po jakichkolwiek chemikaliach, poza ewentualnymi pozostałościami po produkcji mogły się tam wszak znaleźć jakieś substancje wylane lub porzucone przez osoby trzecie. Jakkolwiek nie są mi znane inne podobne przypadki z jakichkolwiek miejsc odwiedzanych przez nas podczas strzelanek, to musimy traktować sprawę poważnie. FRIK - daj znać jak się rozwija ta sytuacja i czy wymaga opieki bądź konsultacji lekarskiej.

Po drugie:

Zdajesz sobie sprawę z faktu, że stanowisz niejako “łącznik” między TS a osobą wykonującą zarząd terenem fabryki? Można rzec, że cała inicjatywa wejścia na teren Unikonu wyszła od Ciebie, za co zresztą wiele osób gorąco Ci dziękowało. Co to znaczy, że się nie przyznajesz? Jak mamy to rozumieć? Będziesz udawał że nie znasz właściciela? Albo że nie znasz nas, czyli społeczności forum? Pytam ponieważ wczoraj na odprawie powiedziałem ludziom że na terenie fabryki jesteśmy za cichym i nieformalnym pozwoleniem uzyskanym dzięki staraniom znanych nam osób. I co teraz? Wracamy do punktu wyjścia, czyli jesteśmy tam na dziko i bez jakiegokolwiek wsparcia? Mam rozumieć że zrobiłem z siebie idiotę mówiąc coś, co nie pokrywa się w żaden sposób z prawdą?

Wypadki wczorajszego dnia pokazały jasno, że nie potrzeba wiele, by nasza obecność na Unikonie zwróciła uwagę postronnych ludzi. Hałas wywołany odgłosami replik i krzykami graczy wystarczył, by parę osób zaczęło spoglądać w stronę fabryki. Po raz kolejny też ilość aut zwabiła ludzi na rodzinne zakupy do Biedry, która była oczywiście ku ich rozgoryczeniu zamknięta. Z jednym Panem odbyłem krótką rozmowę na parkingu, na szczęście nie miał obiekcji co do naszej obecności na Unikonie, z uśmiechem pochwalił nas za ciekawe hobby, po czym życzył wszystkiego dobrego. Ktoś kiedyś jednak obiekcje będzie miał.

Po trzecie:

Biorąc udział w tym wydarzeniu jako Organizator biorę na siebie odpowiedzialność przede wszystkim za bezpieczeństwo graczy. Moim zadaniem jest zadbać o to, by nikomu nie stała się krzywda i aby nikt nie doznał urazu, którego łatwo było uniknąć. Z założenia muszę przyjąć, że uczestnicy gry nie przeczytali Regulaminu i że nie będą stosować się do reguł mających na względzie zachowanie tego właśnie bezpieczeństwa, ot choćby że nie będą chcieli używać latarek mimo wyraźnego nakazu. Organizator musi myśleć za graczy i znać odpowiedzi na pytania zanim zostaną one zadane. Światła zostały ustawione w tym właśnie celu, co było wszak wyraźnie zaznaczone. Sorry, ale bezpieczeństwo jest ważniejsze niż komfort gry.

Po czwarte:

Biorąc wszystkie powyższe kwestie pod uwagę i dodając do nich pozakulisowe rozmowy Administracji odnoszące się do zachowań graczy - których nie będę tu opisywał - muszę przyznać, że wczorajszy hurra-optymizm zupełnie mi przeszedł. Wszystko było dobrze, odprawa poszła sprawnie i szybko, chronowanie, pokazanie obiektu, słowem cała wczorajsza impreza, z kulturą gry na czele, były super. Aż do tego momentu. W mojej ocenie do chwili, gdy nie będziemy mieli jasności jak wygląda sytuacja “sanitarno - pozwoleniowa” nie powinniśmy korzystać z tego obiektu. Z całą stanowczością odradzam zaś organizowanie czegokolwiek na jego terenie.

O wynikach gry i wnioskach po jej zakończeniu napiszę już na FB. Nie chciałbym szanownemu gronu przeszkadzać w omawianiu jakże kurwa ważnych kwestii wielkości taśm czy grubości kamizelek, o której jak pisaliście 6, 7 lat temu, tak piszecie teraz…

5 polubień

ja widziałem w piwnicy stos przerdzewiałych pojemników po jakichś chemikaliach ._.

1 polubienie