jakbyś podał dokładniejsze miejsce to byłoby łatwiej ![]()
odpisałem ci na ten temat na privie na chacie, nie wiem czy udolnie
jakbyś podał dokładniejsze miejsce to byłoby łatwiej ![]()
odpisałem ci na ten temat na privie na chacie, nie wiem czy udolnie
W jakiejś toalecie z wejściem centralnie z hali. Więcej nie pamiętam.
tam, nie łaziłem
Ja tak bardziej ogólnie.
Skoro mają z tym problemy zawodowcy, to nie oszukujmy się - nasza banda niedzielnych kulkoplujów też je będzie miała, i to bardziej. Jeśli następnym razem będę się ganiał po podobnym terenie, to przyczepię sobie do plecaka znacznik świetlny w kolorze drużyny, i będę miał nadzieję, że to mnie uchroni przed oberwaniem w plecy od swoich (a jeśli nie, cóż, c’est la guerre ;)).
Innym też polecam: w takich ciemnościach nawet świetlik wędkarski będzie wyraźnie widoczny z daleka, a te dwa czy trzy złote możecie odżałować, mam nadzieję.
Co do bezpieczeństwa: zawsze, zawsze jest to problem w CQB na pustostanach. Czy na Dąbiu (kto je jeszcze pamięta?), czy na Cukrowej, na Dobrej czy Wiskordzie. I dopóki nie będziemy mieć w Szczecinie dedykowanej hali do CQB, to tematu nie obejdziemy. Fakt, do tej pory nie przypominam sobie tak ciemnych pomieszczeń do gry (poza fortem Sarbinowo, i może bunkrem na Dobrej).
Wczoraj wszyscy mieli latarki - i generalnie nie wyglądało, żeby z nich korzystali. Bo uznawali, że widzą wystarczająco dobrze / bo nie chcieli zdradzać swojej pozycji. Normalna sprawa - Herod, dość nocnych strzelanek sam zaliczyłeś, żeby wiedzieć, jak to wygląda i dlaczego.
Rozumiem, że tu to kwestia bezpieczeństwa, ale nie widzę dobrego rozwiązania. Bo można:
Jak mówię, dobrego wyjścia z sytuacji nie widzę.
Szkoda, że z “wszystko było super” powoli wychodzi, że nie do końca.
Mi się bardzo podobało, naprawdę coś nowego dla mnie. Jakbym się uparł to oczywiscie mógłbym sobie na coś pomarudzić, ale mimo drobnych mankamentów, bardzo dziękuję za organizację.
Uważam, że od strony organizacji, było zrobione na prawdę bardzo dobrze (licząc, że za darmo). Admini zadbali o bezpieczeństwo a i chyba sami gracze też ogólnie się źle nie zachowywali.
Myślę, że dla niektórych graczy (np. mnie) było to pierwsze CQB i działają tutaj inne prawa niż w lesie.
np. przy drugiej rundzie jak szedłem jako trup to cały czas krzyczałem że trup idzie i zauważyłem że niektórzy ludzie też zaczeli tak robić
Zacząłem też wystawiać żółtą kamizelke przez drzwi jak wychodziłem (i raz w nią dostałem
).
Duża różnica w porównaniu do lasu, gdzie zwykle wystarczy wyjąć kamizelke i jest się bezpiecznym.
Zdelegalizować airsoft.
#pamietamy
@FRIK i co z tymi plamami?
Mam nadzieję, że nie robisz sobie z nas żartów i nie chodzi Ci o siniaki po trafieniach z bliska ![]()
I jeszcze kwestia czy nie są to potówki od biegania w ciepły dzień w pancerzu.
jakbym miał siniaki będąc ubranym jak byłem to byłbym pod wrażeniem ![]()
Plamy bledną, na jednej nodze już prawie nie widać. Wciąż zero swędzenia, bólu itd
Jestem w kontakcie z Herodem na ten temat, ale w zasadzie tak właśnie myślę, że muszę iść drugi raz i sprawdzić czy coś mi wyskoczy ![]()
Ok, dziękuję za informacje ![]()
Może jakieś uczulenie na coś dostałeś ,gdyby było coś bardziej szkodliwe to by wiecej byłoby takich przypadków
Były tylko 2 przynajmniej o których wiadomo, możliwe ze jest tam cos co dla NIEKTORYCH jest uczulające
No ja jestem alergikiem, ale nigdy nic na skórze nie dostałem. Frixu siedział tam gdzie ja, mniej opatulony i nic mu nie wylazł. Mogłem też gdzieś o jakąś watę mineralną zahaczyć, ale nie swędzi
Do końca tygodnia raczej mi zejdzie.
Tak czy siak jestem chętny tam pojechać i poogarniać wszystko co się wala na podłogach, byleby znalazło się więcej chętnych ![]()
Wystarczy słowo ![]()
Dopisz mnie
Ten temat został automatycznie zamknięty po 30 dniach. Tworzenie nowych odpowiedzi nie jest już możliwe.