Na początku dominowali pomarańczowi, ale im bliżej końca tym tempo gry trochę zwolniło i przykładowo walka o maszyny to była walka okopowa. Później bardzo dużo graczy od nas się wykruszyło i niebiescy mieli przytłaczającą przewagę liczebną, nie byliśmy w stanie ogarniac frontu oraz misji jednocześnie.
Jak szala zwycięstwa przechyliła się ku niebieskim, połowa pomarańczowych stwierdziła, że pójście do domu będzie najlepszą opcją. Po tym raczej szanse pomarańczowych zmalały do minimum
Czyli wykruszenie, niestety klasyka :///
randomowe wyjście ze scenariuszy powinno być karane jak dezercja ![]()
Zgadzam sie
Ta dyskusja będzie chyba wracać po kres świata xD
nie no kurwa, jakby złapali Kleszcza i dali info czy coś, a nie Kleszcz przychodzi i patrzy, że nas kurwa nagle coś za mało…
Przychodzisz na 6h gre ciągiem to przychodzisz na 6h gre ciągiem, a nie w trakcie spierdalasz, a potem reszta w 5 osób musi próbować odbić punkt, który mają zaraz na wyjściu ze sztabu
I tak długo żeśmy się stawiali ![]()
ja wczoraj, po niedzieli, ledwo chodziłem ![]()
Ja już miałem dosyć bo jak tylko z sztabu wychodziłem to odrazu byłem atakowany i moim zdaniem ta ulica to była taka granica nie do przejścia
A tam, ja cały czas chodziłem po drugiej stronie![]()