Szela: pisałeś o zarysowującym się podziale na frakcje. Czy jest on obowiązujący czy będzie to jasno i wyraźnie doprecyzowane przed rozgrywką.
Dowodzenie: sporo ludzi się zgłosiło więc sensownym byłoby odpowiednio wcześnie ustalić kwestie dowodzenia stronami. Nie zrobimy tego bez odpowiedzi na pkt. 1 a nie ma co czekać do 17-go bo wtedy będzie jeden wielki burdel
Tak, wyklarował się wyraźny podział na frakcje . Stargard, Goleniów, Kobylanka może Warnice to będzie frakcja Separatystów. Szczecin - Cyborgi, czyli siły ukraińskie.
Ludzie ze Stargardu i okolic odbyli wczoraj pierwszy trening. Zgrywają się w plutonie i w drużynach.
Mają już zarysowany łańcuch dowodzenia.
Nie wiem tylko czy ilościowo ludzi będzie po równo w każdej frakcji. Na obecną chwilę jest około 20-22 osób od nas. Czuję, że Szczecin znów wystawi liczniejszą reprezentację a oddelegowanie ludzi do innej frakcji przed samą rozgrywką będzie mijało się z celem. Mam cichą nadzieję że może SFAT nas wesprze jak podczas ‘Szturmu Groznego’? Chętnie również przyjmiemy w nasze szeregi ludzi niezrzeszonych ze Szczecina, jeśli wyrażą na to ochotę.
Nie mamy również pojazdu do ewakuacji rannych, teren rozgrywki jest mniejszy niż przy I edycji, więc pojazdy nie będą dopuszczone do gry.
Wybierajcie Tomazo dowodzącego i przygotowujcie się do starcia! Pozdrawiam!
Tomazo ma rację, aby nie tracić zbędnie czasu warto podzielić się na strony i wyznaczyć dowódców, oszczędzi nam to czasu podczas odprawy. Mam jednak sugestię, by dzieląc graczy na drużyny nie kreować sytuacji “Szczecin kontra reszta świata”. Przerabialiśmy już tego typu scenariusze i niemal za każdym razem efekt był taki, że każdy poczuł się nagle lokalnym patriotą nie uznającym posunięć przeciwnika - w tym trafień. Gdybym miał dzielić ludzi na drużyny, to wymieszałbym ludzi tak, by dobrzy znajomi grali we wrogich sobie frakcjach.
Przypominam, że dalej zbieram zapisy na karty CCS w kolorze. Robię listę, zainteresowanych zapraszam na PW. Niedługo ustalę dokładną cenę za komplet ale będą to grosze.
Dlatego liczę na to że airsoft.szczecin do nas dołączy Z tego co widzę to ludzie są już nabuzowani lokalnym patriotyzmem i ciężko będzie coś w tej kwestii zmienić. Zaczęły się już szkolenia. Drugi temat już wisi na taktycznym, kolejne spotkanie 10 grudnia. Może ktoś się wybierze ze Szczecina.
Co do terminatorstwa to będziemy negować takie zachowania. Razem wszyscy pracujemy nad tym by te rozgrywki przerodziły się w cykliczne imprezy, które dadzą nam satysfakcję z dobrze spędzonego razem czasu.
Co do części osób ze SFAT czyli Osaka, Adaho i Groszek wchodzą w skład czegoś większego z teamem WTF z TaktycznySzczecin, także tym razem pozostajemy po stronie ukraińskiej
@Szela - Na dzień dzisiejszy potwierdzają gotowość wyżej wymienieni, czyli Osaka, Adaho i Groszek.
Co w przypadku gdy ktos wylosuje WZW? Brak transportu powoduje,ze takiego delikwenta trzeba bedzie nosic na noszach(rozumiem,ze ekipy biorace udzial takowe maja). O ile watpie by ktos mial profesjonalne skladane ktore od biedy wymahaja 2 noszowych,to plachtowe do transportu rannego wymagaja co najmniej 4 noszowych(przerabialismy ten temat)- noszowi musza byc tez odpowiedniej krzepy,bo tachanie pacjenta przez 200-300m do respa nie jest lekkie . Do tego co najmniej 2-3 osoby jako oslone i wychodzi,ze dla jednego rannego potrzeba 6-7 ludzi.
Rozwiazaniem jest pozostawienie rannego,albo jego dobicie,ale uwazam,ze jesli ktos chce dobijac kumpla z ekipy,zeby bylo mu lzej,to niech sobie odpusci symulacje i pojdzie napierdzielac na jebanke.
Brak transportu rzeczywiscie tworzy komplikacje. Ja pozostawiam kwestie postepowania z WZW dowodzacym frakcjami oraz dalej wedle lancucha dowodzenia. To dowodca podejmuje decyzje czy wyslac medyka do osoby z efektem WZW i jakie podjac dalsze kroki.
Wedle zasad stoi: ‘Osoba z WZW po 15 minutach bez opatrzenia przechodzi w stan KIA’ - Czyli trzeba zadac sobie pytanie, czy lepiej poswiecic wiecej srodkow i sprobowac uratowac osobe z WZW by po 20 minutach spedzonych na respie mogla wejsc do walki (doliczamy oczywiscie czas dotarcia na respa) czy odpuscic i osobnik taki dopiero po 45 minutach moze wejsc do walki (15 minut do wykrwawienia plus czas dotarcia na respa plus 30 minut na respie).
Pozostawiam ta kwestie dowodcom, sadze jednak ze ambicjonalnie podejda do sprawy i nie pojda na latwizne
No to gites !!! Szczepan 10 grudnia kolejny trening, moze warto by sie bylo wybrac na lotnisko i dograc szczegoly we frakcji. Bardan utworzyl wydarzenie na FB oraz taktycznym.