znacznik trafienia- czerwony LED

witam, chciałbym poruszyć temat- znacznik trafienia ( regulamin-czerwona szmata lub inna rzecz sygnalizująca trafienie ). Trafiłem mianowicie na jedna z grup z południa polski, która używa znaczników trafienia LED, krążków czerwonych jak na zdjęciu. Myślicie ze u nas by się to przyjęło? Co o tym sądzicie ? koszt zakupu to około 30 zl.

Przerost formy nad treścią. Nie wiedzę sensu zakupu takich pierdół.
Jedynie na noc ale to i tak wystarczy migająca lampka rowerowa.

Mivak dobrze gada.

Jak wyżej. Ale prośba daj link do sklepu na pw. Przetestuje do celów ratowniczych. Btw tansze są markery na taiwangune czy gunfire ale w dzień jest to słabe.

Przerost formy nad treścią? MIVAK, nie zrozum mnie zle ale wydaje mi sie ze to taki sam gadzet jak wiele innych używanych w ASG …migająca lampka rowerowa ? trochę kiepsko… hmmmm czy słabo widoczna w dzień? nie sadze , będąc na spotkaniu na południu polski widziałem jak to świeci w dzień, muszę przyznać ze bylem zaskoczony, mocne diody LED dają rade nawet przy sporym słońcu. Czy zbędny gadżet? być może, zależy dla kogo, zbędnym gadżetem może być atrapa latarki na hełmie, która nie świeci … W budynkach przy CQB myślę ze było by ok. Pytanie czy tańsze markery z Chin mają taka sama moc LED? Nie wydaje mi się… Do celów ratowniczych chyba będą idealne. Tak na marginesie takie same sygnalizatory stosuje wiele pododdziałów zmechanizowanych WP do przeróżnych celów :stuck_out_tongue: Myślę ze warto było by sie nad tym zastanowić chyba ze 30zl dla kogoś to naprawdę majątek. W sumie dokładając 9zl mamy 1kg kulek SA :stuck_out_tongue: Nikogo nie namawiam do zakupu oczywiscie i cenie sobie wasze zdanie :stuck_out_tongue: ponizej link.

Wszystko fajnie ale jestem realistą. Ludzie mają problem by kupić znaczniki stron po 8zł czy imiennik. Tylko o to mi chodzi. Jestem organizatorem strzelanek na tyle długo że moje doświadczenie mówi jasno to nie przejdzie.
Dodatkowo dla wielu młodych ludzi 30zł to nie jest tak mało. Tym bardziej na rzecz zbędną.

Jestem tego samego zdania jak Mivak-przerost formy nad treścią.

Za dnia wystarczy czerwona szmata,gacie,kawałek materiału cokolwiek-jest to tak samo widoczne jak lampka.

W nocy wystarczy lighstick(koszt paru zł) lub czołówka(obowiązkowa pozycja przy nocnej zabawie) z czerwonym trybem.

Nie mniej jak chcesz,to kupuj, nikt Ci nie zabroni :slight_smile:

Problemem znacznika trafienia jest coś innego,wielkość.Nie raz i nie dwa widziałem jak ludzie dzielą się kawałkiem czerwonej szmaty wielkości dłoni.Co do owej lampy Straż Pożarna używa podobnych z dodatkowo sygnalizatorem dzwiękowym(ostatnio dostaliśmy czujniki bezruchu z bajermi dzwięk,światło)

znacznik jest własnie wielkosci dłoni kolego wiec nie wiem o co kaman…:stuck_out_tongue: ale mniejsza o to, kawałek szmaty jest ok , może i faktycznie kwota 30zl za taki znacznik to sporo jak dla młodziaków, cenie doświadczenie kolegów i organizatorów strzelanek i jesli mowicie ze nie zda ezaminu to zdaje sie na was, rzucilem tylko pomysl :stuck_out_tongue:. Czerwoną szmatkę mam już przygotowana a znacznik jeden dostałem w prezencie od chłopaków z południa :stuck_out_tongue:

Trochę inaczej. Zdać egzamin może i zda - ale w czym jest lepszy od czerwonej szmaty za 8zł?
Jeszcze na tyle, żeby wprowadzać go jako de facto obowiązkowe wyposażenie? Mówimy oczywiście o grze w dzień… ale w nocy jak często grywasz?

Co do ceny, wiesz… tu 30zł, tam trzy dychy, gdzie indziej równowartość paru piwek, ówdzie parunastu biletów autobusowych - i nawet jak się ma stałą pensję to razem do kupy przestaje być to takie nic… ziarnko do ziarnka i zbiera się miarka…

Nie zrozumieliście mnie,PROBLEMEM JEST WIELKOŚĆ.ZBYT MAŁA szmata wielkości dłoni jest praktycznie niewidoczna,dlatego używam kamizelki odblaskowej

niewątpliwie pod tym katem wielkość szmaty ma znaczenie :stuck_out_tongue: na jedna ze strzelanek przyniosę krążek Led i zobaczymy cz zda egzamin :stuck_out_tongue: oczywiście czerwona szmata w pogotowiu :stuck_out_tongue: sam osobiście uważam ze ASG nie jest tanim sportem, żeby zacząć się bawić , w taki sposób by miało to sens, trzeba sie wykosztować, same ceny replik mówią same za siebie. Uważam , ze 30 zl przy tej kwocie to naprawie nic, choć niektórzy na pewno będą mieli inne zdanie :stuck_out_tongue: równowartość kilku piwek itp… :stuck_out_tongue:

A ja krótko. Po co zmieniać coś co praktycznie nie kosztuje i działa od przynajmniej parunastu lat?
A argument że MONoza tego używa, to tak jak by mówić że skoro używają lubaw albo szelek z 60 roku to znaczy że są zajebiste?

Po co zmieniać? Nie nakazuje i nie zmuszam nikogo żeby to zmienić, czy od razu kupować, przecież można zostać przy zwykłej czerwonej szmacie z tym.ze gdyby ktoś chciał można by tego używać, jest to tylko pomysł. Krążki nie są na wyposażeniu stałym etatowym w wojsku. Podałem tylko przykład, że jest to używane z powodzeniem. Nie sądzicie że można by coś zmienić? po prostu coś zmienić szukać nowych rozwiązań ale nie za wszelką cenę.