Military Simulation

Artykuł z http://www.taiwangun.pl

Dla bardziej wymagających tudzież znudzonych zwykłymi strzelankami na kulki kompozytowe 6mm wymyślono MilSim.
Termin pochodzi z angielskiego Military Simulation i oznacza symulację działań wojskowych, w trakcie których wykorzystuje się repliki asg, jednakowoż strzelanie nie jest w całej sprawie najważniejsze. Przede wszystkim liczy się strategia, oddanie atmosfery prawdziwych działań militarnych, osiąganie założonych celów taktycznych, a dopiero na samym końcu eliminacja „siły żywej przeciwnika". Zasady podporządkowane są zachowaniu maksymalnego realizmu, a przejawia się to w wielu aspektach:

  • Czas: przeciętna rozgrywka trwa bez przerw od 12 do 48 godzin. Tak długi czas trwania stawia wysokie wymogi uczestnikom zarówno pod względem fizycznym jak i sprzętowym.
  • Teren: położony z daleka od siedlisk ludzkich. Góry lub las o powierzchni nawet 10x15 kilometrów. Zanim rozgrywka się odbędzie organizatorzy muszą o niej powiadomić miejscowe służby leśne, policję i pogotowie oraz uzyskać od nich zgodę na jej przeprowadzenie.
  • Struktura dowodzenia: przy większej ilości uczestników gry osiągnięcie jakiejkolwiek spójności działań taktycznych na dużym terenie i w dużej rozciągłości czasowej wymusza podział na grupy zadaniowe i dowództwo mające dzięki meldunkom całościowy obraz sytuacji. W grupie zadaniowej każdy uczestnik ma swoją funkcję- dowódca i zastępca dowódcy, łącznościowiec odpowiedzialny za kontakt z „bazą" i innymi grupami w terenie, nawigator wytyczający marszrutę (przeważnie funkcja dublowana), medyk, zwiadowca.
  • Działanie: procedury wojskowe sprawdzają się w przypadku zasadzek, niespodziewanego spotkania nieprzyjaciela, zasad zakładania biwaku, pokonywania przeszkód terenowych itd. itp. Przewagę osiągnie ten kto się z nimi lepiej zapoznał.
  • Otrzymywanie trafień: dla większości airsoftowców w tym miejscu występuje największy szok. Otóż w trakcie rozgrywki uczestnik może otrzymać maksymalnie dwa trafienia. Po pierwszym musi opatrzyć go gracz pełniący funkcję medyka (zwykle przydzielany jest na grupę 4-8 graczy), a po drugim następuje eliminacja z gry. W porównaniu z „nieskończoną" ilością żyć podczas zwykłych strzelanek jest drastyczna zmiana.
  • Sprzęt: podzielić go można na trzy grupy
    A) broń- zwykły marker asg wybrany według upodobania gracza, ważne jest aby posiadał baterię o dużej pojemności (długi czas trwania rozgrywki). Ilość amunicji jest przeważnie limitowana i zamyka się w liczbie 300 kulek w magazynkach o małej pojemności (tzw. Low-capach- 30-60 kulek, na zwykłym polu walki asg dominują magazynki o dużej pojemności tzw hi-capy 150-300 kulek w jednym)
    B) pożywienie i medykamenty- w trakcie rozgrywki nie ma przerw na jedzenie, uczestnicy muszą sobie radzić sami, najczęściej praktykowanym sposobem jest posiadanie wojskowych racji żywnościowych (polskich, amerykańskich czy szczególnie smacznych francuskich). Apteczka osobista jest bezwzględnie wymagana, a w niej: leki na indywidualne dolegliwości.
    C) spanie i nawigacja - wszystkie potrzebne rzeczy do przetrwania (śpiwór, karimata, poncho lub mały namiot), a także do orientowania się w terenie (mapy, kompasy, urządzenia do prowadzenia nawigacji satelitarnej GPS)
    Całość przenoszonego przez uczestnika sprzętu może wynosić w zależności od wykonywanego zadania i pory roku nawet powyżej 15-20 kg
    Gry milsim trzeba traktować serio. Przy takiej dozie realizmu nietrudno o wypadek, zatem najwyższa ostrożność jest jak najbardziej wskazana. Sama gra dostarcza niezwykłych emocji a także pomaga nam dowiedzieć się czegoś więcej o sobie. Niektórzy uważają ze airsoft to sport ekstremalny ponieważ uczestnicy strzelają do siebie. Militarna symulacja to zatem extremum w extremum, a zarazem mimo wszystkich zabiegów na maksymalne urealnienie zabawa i tylko i wyłącznie zabawa.

Wlasnie tak wygląda. Jedynie sposób odradzania ustala organizator.

1.Działania logistyczno-planistyczne
2.Psychologia przetrwania
3.Wyposażenie survivalowe oraz zestaw awaryjny
4.Techniki rozpalania ognia, budowania ognisk
5.Sklecenie schroniska
6.Techniki pozyskiwania wody oraz jej filtracji
7.Terenoznawstwo
8.Nauka unikania kontaktu z otoczeniem
9.Techniki linowe
10.Sztuka maskowania
11.Nauka cichego poruszania w wodzie jak i po lesie
12.Poruszanie się w terenie bagiennym
13.Elementy pierwszej pomocy
14.Metody wzywania pomocy
15.Techniki współpracy ze śmigłowcem
16.Techniki pozwalające zwiększyć szybkość marszu
17.Elementy wykorzystywania roślin w celach survivalowych
18.Ćwiczenia sytuacyjne
19.Komunikacja radiowa

Polecam lekturę
http://www.specops.pl/vortal/download/files/DZIALANIA%20TAKTYCZNE%20WOJSK%20LADOWYCH.pdf

Jednym z aspektów survivalu jest ćwiczenie odporności psychicznej na sytuacje zagrożenia zdrowia lub życia. Wtedy pojawia się strach. Czym jest ? Oto fragment artykułu ze strony abc-survival.pl na ten temat:

"Strach jest najprawdopodobniej jedną z najstarszych emocji, pojawia się w reakcji na zagrożenie i jest związany ze stresem. Ale co zaczyna się dziać w Twoim organizmie kiedy odczuwasz strach?
Wyobraź sobie, że jesteś człowiekiem żyjącym kilka tysięcy lat temu – funkcjonowanie tego mechanizmu, nie zmieniło się do tej pory – przedzierasz się przez gęste zarośla i nagle stajesz twarzą w twarz z drapieżnikiem.
Przez pierwsze 150 milisekund mrugasz oczami, Twój organizm w jednej chwili zaczyna produkcję dużych dawek adrenaliny i kortyzolu, twoje serce z około 70 uderzeń na minutę, przyspiesza do 200, naczynia krwionośne zwężają się – na wypadek gdyby dosięgły Cię pazury drapieżnika – minimalizując utratę krwi.
Ciśnienie krwi gwałtownie wzrasta, a mięśnie napinają się do granic możliwości – w ten sposób znacznie wzrasta ich siła, oraz zapewniają większą ochronę dla organów wewnętrznych. Część Twoich zmysłów może zostać wzmocniona (np. wzrok, a pozostałe wyłączone (np. trawienie, wytwarzanie śliny, zapach, słuch) – dzięki temu Twój umysł skoncentrowany jest tylko na danym zagrożeniu, nie istnieje nic poza nim. Często pojawia się tzw. widzenie tunelowe, czyli znaczne zmniejszenie kąta widzenia – wszyscy kierowcy oraz osoby uprawiające sztuki walki powinni wiedzieć o czym mówię.
Dzięki odpowiedniemu wytrenowaniu oraz przygotowaniu jesteśmy w stanie wykorzystać strach, zamiast się mu poddać.
Co zatem ćwiczyć? Przede wszystkim odruchy, żołnierz lub policjant strzelając w sytuacji kryzysowej nie celuje świadomie. Robi to wytrenowana przez niego na wielu treningach podświadomość!
Kolejną naszą bronią w walce ze strachem jest plan. W sytuacji ekstremalnej mózg szuka schematów działania, jeśli ich nie znajdzie zapanuje chaos. Byłem kiedyś na szkoleniu pierwszej pomocy, gdzie jeden z ratowników mówił że rano przy śniadaniu grają z kolegami w następującą grę – jeden mówi drugiemu przykłady różnych obrażeń ciała, a tamten musi mu jak najszybciej odpowiedzieć co by zrobił – to właśnie jest tworzenie planu.
Ostatnią bronią w naszym arsenale jest oddech, który jest pomostem pomiędzy wegetatywnym układem nerwowym, a somatycznym. Świadome spowalnianie oddechu może znacznie obniżyć odczuwanie strachu.
"

Pełny artykuł na stronie Strach i panika - Survival ABC przetrwania

Co powinniśmy zabrać na dłuższy marsz, pobyt w lesie (czy jakieś odludzie)
-nóż - nierdzewny, z mocnej stali
-multitool
-zapałki lub zapalniczkę ew. krzesiwo
-folia NRC zamiast kołdry i poduszki
-kompas i ew. mapa lokalna
-drut miedziany rolka 2 m
-agrafki
-tabletki do uzdatniania wody
-gwizdek
-ołówek i jakiś notes
-lusterko sygnałowe

Zestaw medyczny

  • karta z oceną stanu poszkodowanego
  • wytrzymałe rękawiczki medyczne (z winylu ) odporne na działanie tłuszczów i innych substancji lipofilnych
  • składane nożyczki
  • wodoodporne sterylne plastry
  • wodoodporny plaster oddychający ( w cielistym kolorze )
  • antyseptyczne chusteczki
  • agrafki
  • bandaż sterylny
  • antyseptyczna gaza parafinowa uśmierzająca ból ( na poparzenia, otarcia )
  • chusta trójkątna
  • plastry z opatrunkiem
  • sterylne paski do zamykania ran
  • bandaż elastyczny
  • lekki worek wodoodporny w kolorze czerwonym ( pojemność 1L )
  • tabletki przeciwbiegunkowe i przeciwbólowe
  • krople do oczu
  • woda utleniona i spirytus salicylowy
  • krople żołądkowe

Do tego wszystkiego trzeba umieć się tym posługiwać. Czasem pojawiają się ogłoszenia szkoleniowe na forum z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Taka umiejętność przydatna zawsze i wszędzie.

Apropo Survivalu : Noże nie nóż,jak mawia stare przysłowie NOŻY NIGDY ZA DUŻO.Zapałki??Polecam w iść na 2-3 dni w deszczu docenisz krzesiwo.

Na podst. www.specops.pl/vortal

Patrolowanie jest podstawowym zadaniem piechoty. Patrol jest podstawowym narzędziem jakim dysponuje dowódca do wykonania zadań. W najprostszej formie Patrol jest bezpiecznym sposobem przemieszczania się z punktu A do B w terenie gdzie jest możliwy kontakt z przeciwnikiem. Patrol może również stanowić część bardziej złożonych zadań jak na przykład „zasadzka” która składa się z patrolu na miejsce zasadzki, zasadzki właściwej i patrolu powrotnego po zakończeniu akcji.
Wyróżniamy następujące rodzaje patroli:
1.Do kontaktu z przeciwnikiem
2.Rozpoznawczy
3.Stacjonarny
=Technika poruszania się w terenie=
Podczas działań operacyjnych na poziomie taktycznym, siła ognia nowoczesnej broni automatycznej weryfikuje wszelkie błędy popełnione przez żołnierzy. Poprawna technika przemieszczania się w terenie stanowi o bycie oddziału. Poruszanie się w terenie, lub patrolowanie jest umiejętnością, która musi być opanowana przez poszczególnych członków oddziału na bardzo wysokim poziomie. Grupa żołnierzy przemieszczających się w terenie z użyciem poniższych technik, nazywana jest patrolem. Technika poruszania się w terenie składa się z umiejętności ustawiania stóp na podłożu, skrytości poruszania się, odstępem pomiędzy żołnierzami, skanowaniem sektorów ogniowych oraz wzajemnym ubezpieczeniem. Grupa żołnierzy stosujących te techniki i poruszająca się w danym szyku tworzy formacje patrolową.
Wszystkie opisane techniki jak i cała taktyka prowadzenia walki, nie jest szablonowym stereotypem. Płynnie zmienia się w zależności od dwóch podstawowych czynników:
TEREN i PRZECIWNIK
Ten uniwersalny modyfikator może być zastosowany do każdego aspektu prowadzenia operacji. Podczas patrolowania, zmieniające się warunki terenowe będą dyktować zmianę odstępu, formacji patrolowej itp. a prawdopodobieństwo kontaktu z przeciwnikiem jak i również jego uzbrojenie, liczebność i znana metoda działania dyktują opcje taktyczne dostępne dla dowódcy.

Drużyna składająca się z 7-10 żołnierzy jest najmniejszym elementem który porusza się w terenie w formacji patrolowej. D-ca drużyny, w oparciu o wspólne umiejętności każdego żołnierza musi kontrolować swoją drużynę. Kontrola odbywa się przede wszystkim za pomocą sygnałów patrolowych. Ponadto głównym narzędziem kontroli jest rutyna patrolowa – każdy żołnierz wie gdzie znajduje się jego miejsce w formacji i co jest od niego oczekiwane oraz uniwersalna zasada “rób to co ja robię”.
Jeżeli skaut się zatrzymuje reszta drużyny również się zatrzymuje. W dobrze przeszkolonej drużynie, sprawnie przekazującej znaki patrolowe nie jest wymagany kontakt wzrokowy d-cy z każdym podwładnym.
Radiostacje, jeżeli są na stanie, powinny być używane jedynie w wyjątkowych wypadkach.
Wyróżniamy dwie techniki poruszania się w terenie:
+Gdy kontakt jest wysoce prawdopodobny
+Gdy kontakt jest pewny
Od momentu desantowania do momentu ekstrakcji, podczas działań wojennych, kontakt z przeciwnikiem w terenie jest wysoce prawdopodobny jako że aktualna pozycja wszystkich możliwych zagrożeń nie jest nigdy znana niezależnie od poziomu przeprowadzonego rozpoznania. Zatem patrol zawsze porusza się zakładając że kontakt z przeciwnikiem może w każdej chwili nastąpić. Technika ta ma na celu stworzenie optymalnych warunków do zniszczenia przeciwnika w razie kontaktu oraz dla przetrwania oddziału.
=Prędkość Poruszania=
Jest wiele czynników które wpływają na prędkość poruszania patrolu w strefie operacyjnej.
+Teren i roślinność
+Czas przeznaczony na wykonanie zadania.
+Operacje przeciwnika
+Dzień/noc.
+Warunki atmosferyczne.
Zachowanie ciszy jest kluczem do sukcesu patrolu. Z praktyka można się poruszać w terenie z dostateczna prędkością w prawie zupełniej ciszy.
Średnia prędkości poruszania patrolu to:
1.Teren Zamknięty 1000 – 3000 m na dzień
2. Teren Otwarty 3000 - 10 000m na dzień
W zależności od aktywności przeciwnika patrol powinien zawsze poruszać się w tzw.: “skokach taktycznych”. W terenie zamkniętym i podczas bez księżycowych nocy, skoki nie powinny być dłuższe niż 50 m.
Skok taktyczny to po prostu niewielki odcinek który przemierza patrol, po czym się zatrzymuje. Takie postoje należy robić w celu sprawdzania nawigacji, odpoczynku żołnierzy oraz prowadzenia nasłuchu. W terenie otwartym długość każdego skoku powinna wynosić do 300 metrów

Wzajemne wsparcie jest podstawą wszystkich działań w terenie. Podczas walki żołnierz wykonuje dwa podstawowe zadania – przemieszcza się albo wspiera kolegę. Ta sama zasada ma zastosowanie do niemal wszystkich związków taktycznych niezależnie od rozmiaru. Zadań tych nie można połączyć.

Jeżeli żołnierz przemieszcza się, nie może zapewnić efektywnego wsparcia, a jeżeli zapewnia wsparcie - to stoi w miejscu. Podczas operacji, plutony osłaniają się wzajemnie, sekcje przemieszczają pod wzajemną ochroną, jedna grupa ochrania drugą a indywidualni żołnierze osłaniają się w parach.

Wzajemne wsparcie jest podstawową zasadą taktyki zielonej. Każdy przemieszczający się element zespołu jest osłaniany przez inny który jest w tym momencie stacjonarny. Elementy znajdujące się w ruchu nie mogą efektywnie siebie osłaniać a tym bardziej osłaniać inne elementy. Zasada jest często streszczana w formie:

JEDNA NOGA NA ZIEMI, JEDNA RĘKA NA SPUŚCIE

Podstawowa idea wzajemnego wsparcia. Żołnierz na pierwszym planie prowadzi ogień do celu a jego kolega przemieszcza się naprzód. Według sztuki powinien prowadzić ogień z pozycji leżącej.

Kiedy jedna grupa przemieszcza się druga ją osłania z maksymalnie stabilnej i bezpiecznej pozycji – najlepiej leżąc.

Wzajemne wsparcie może odbywać się na „sucho" lub na „ostro”. Podczas suchego wsparcia, element ubezpieczający prowadzi obserwacje (ang.: overwatch) i jest przygotowany do natychmiastowego otwarcia ognia w kierunku możliwego niebezpieczeństwa. Podczas ostrego wsparcia, element osłaniający prowadzi ogień w kierunku zlokalizowanego przeciwnika lub w kierunku jego możliwych pozycji.

Ogień wspierający zaczyna się przed poderwaniem elementu wspieranego i kończy się tuż po zajęciu przez niego stabilnej pozycji i otwarciu ognia.
W rezultacie istnieje krótki okres czasu kiedy po wykonaniu skoku, obydwa elementy są stacjonarne i prowadzą ogień. Czas ten powinien być możliwie najkrótszy. Pozwoli to na uzyskanie maksymalnej agresji oraz inicjatywy podczas szturmu.

Para żołnierzy może przemieszczać się na dwa podstawowe sposoby:
Żabka – pierwszy żołnierz przyjmuję pozycję osłaniającą, drugi patroluje kilka metrów przed jego pozycję gdzie zatrzymuje się i role się zamieniają
Gąsienica – pierwszy żołnierz przyjmuje pozycję osłaniającą, drugi patroluje bezpośrednio do jego pozycji gdzie zatrzymuje się i role się zamieniają.

Klasyczny przykład wzajemnego wsparcia. Kiedy jedynka prowadzi ogień, dwójka przemieszcza się do przodu i otwiera ogień. Pod osłoną dwójki, jedynka przemieszcza się. Cykl się powtarza do osiągnięcia celu lub wyeliminowania zagrożenia.

Sztuka rozpalania ognia jest jedną z podstawowych umiejętności survivalowych którą powinien posiąść każdy żołnierz i strzelec. Ogień pomimo, że rozpalanie go w sytuacji zagrożenia kontaktem z przeciwnikiem jest mocno dyskusyjne, często może decydować nawet o życiu lub śmierci żołnierza.
Zapewnia on wiele korzyści między innymi daje nam:
-ciepło
-światło
-ochronę przed dzikimi zwierzętami
-odpędza owady
-podnosi morale
-możliwość : przygotowania ciepłych posiłków, pozyskania wody z lodu i wody morskiej,dawania sygnałów, przetwarzania żywności (np: wędzenie, pieczenie, suszenie), wysuszenia przemoczonych ubrań i butów.
Jeśli zapewnimy sobie wodę i ogień to nawet bez schronienia i jedzenia nasze szanse przeżycia znacząco wzrastają.
Ogień można rozpalać, przenosić, zasilać, na wiele sposobów, można też budować wiele typów ognisk i w wieloraki sposób magazynować ciepło.

Tyle tytułem wstępu, reszta na stronie (ze zdjęciami) http://portal.zs.mil.pl/artykuly/szkolenie/283-ogie

Gdzie zbudować szałas?
Unikaj otwartych przestrzeni, wiatr który tam wieje może wychłodzić Twój organizm, a brak drzew sprawia, że w przypadku deszczu, woda spada prosto na Twój szałas. Unikaj również dolin - ranem zbiera się tam dużo rosy, a podczas deszczu może zostać zalana. Na dodatek, na samym dnie doliny, temperatura, jest zawsze niższa. Najlepsze miejsce to kawałek płaskiego terenu, około 20 metrów powyżej dna doliny - oczywiście nie zawsze, znajdziesz takie miejsce! Gdy budujesz szałas między drzewami, upewnij się czy drzewa nie są spróchniałe oraz czy istnieje zagrożenie, że coś spadnie Ci na głowę - jeśli takie występuje, wybierz inne miejsce! Pamiętaj! Budowę schronienia, powinieneś rozpocząć od dwóch do trzech godzin, przed zapadnięciem zmroku!
Jak złożyć szałas?
• Do budowy szałasu nie używaj wilgotnego, ani ciężkiego drewna.
• Liście układaj od dołu, aż do samej góry - w ten sposób woda, będzie ściekać po liściach.
• Podłogę w szałasie wyłóż liśćmi, a jeśli ich nie masz to suchymi patykami, i suchą trawą.
• Nie pal ogniska w szałasie, rozpalaj przed.
• Umieszczenie w szałasie rośliny o nazwie piołun sprawi, że mrówki i muchy zrezygnują z nękania Cię.
Najpierw składamy konstrukcję nośną (mocne gałęzie 2-3 sztuki) do nie doczepiamy cieńsze badyle układając prowizoryczny “daszek” . Na koniec kładziemy lekkie materiały, które osłonią nas przed deszczem, wiatrem np. liście, folia PCV, peleryna przeciwdeszczowa itp.

Slayer, naprawdę liczysz że ktoś to przeczyta? Już pomijam że 98% tych informacji nie jest kompletnie potrzebna w przypadku uczestnictwa w czymś typu mil-sim Szczepana.

To nie jest najlepszy sposób na nabijanie postów. Nikt tego nie czyta bo milsimy się różnią. Założenie jest proste symulacja pola walki w możliwie jak najrealniejszy sposób.

Jest jeden podstawowy problem. Ja nie byłem w wojsku, ani tym bardziej na prawdziwym polu walki. Podejrzewam że w wiedza z filmów i battlefielda na milsimie się nie sprawdzi.

Większość aktywnych użytkowników forum to ludzie doświadczeni w AS, w tym również w milsimach. Ale wiele osób jest totalnie zielona i nic o temacie nie wie, albo myśli że wie, a w praktyce jest inaczej. Przytoczę post Heroda:

I tak ja np. jestem od dwóch miesięcy mam samochód i jeżdżę nim po drogach. Chciałbym spróbować się ścigać, ale mimo że udaje mi się zmieniać biegi, to do rajdu trzeba więcej. I teraz pytanie podstawowe - jak się tego nauczyć? Potrzebne są 2 rzeczy: wiedza + praktyka. A można nauczyć się ich z:
Czytając poradniki/artykuły: wiedza
Z treningów: trochę wiedzy i trochę praktyki
Z milsimów: praktyka
Idąc z miejsca na milsima, mam wrażenie że tylko bym ludzi wkuriwał głupimi pytaniami, albo głupimi wyczynami. Dobrze by było wcześniej iść na treningi, ale na te nie mam obecnie czasu. Zostaje chociaż w wolnej chwili poczytać. Pytanie co? Mam wrażenie że większość tekstów, szczególnie z stron sklepów asg, jest pisana przez ludzi którzy w życiu na milsimie nie byli, i powstają tylko w celu poprawienia wizerunku. Najpierw gość przeczyta 5 innych artykułów, potem skleci z tego jeden swój i wstawi na stronę. Coś jak filmiki na youtube z taniemilitaria.pl którzy chwalą repliki które na forach są tragicznie oceniane, albo nawet nie ma o nich dyskusji bo to elektryczne plastiki za 150 zł .

Dlatego inicjatywa Slayera mi się podoba. Wykonanie nie jest może najlepsze. Zlepek luźnych postów i nie wiadomo od której strony czytać, do tego część wiedzy jest z innych artykułów. Ale jednak jako jedyny zaczął coś pisać, a jakby nie patrzyć, po to właśnie forum jest. Zobaczcie, że Szopen fajnie dodał o zalecie krzesiwa. Lubię naturę i pod namiotem jestem każdego lata po parę razy, ale z ogniem nigdy nie było problemu bo zapałki miałem schowane w namiocie obok sześciopaku piwa. Czyli mamy dyskusję. Dobrze by było zrobić poradnik milsimowy. Nawet rozbijając go na części. Od amatora, do profesjonalisty. Powinien powstać tylko z tekstów pisanych przez ludzi którzy na milsimach byli już kilka razy i wiedzą z czym to się je. Najlepiej gdyby w 1 temacie został poruszony 1 aspekt (np. ekwipunek, nawigacja, orientacja w terenie) i pod nim wylęgła się dyskusja z uwagami czy sugestiami. Oczywiście wiem że każdy milsim jest inny i nigdy nie da się opisać i przewidzieć wszystkiego na 100%, ale odnosząc się do ogółu, na pewno można. W końcu zawodowi żołnierze są na jakichś podstawach szkoleni, mimo że to co spotka ich na wojnie jest nie do przewidzenia.

Jest wręcz odwrotnie. Garstka ludzi jest “doświadczonych” i bywa na milsimach.

Gumiś ma racje.

Prawda jest taka że mil simu nie nauczysz się od razu. Za pierwszym razem albo będziesz miał fatalne braki w wyposażeniu albo jego nadmiar który skutecznie utrudni ci życie. Na pierwszy raz 24h milsim miałem kamizelkę + plecak 3-Day, w ciągu 2 lat robienia wypadów do lasu ograniczyłem do 1 kamizelki taktycznej + zasobnik 5L(przypięty do kamizelki) Owszem, nie mam wszystkiego ale mam tylko rzeczy niezbędne do przeżycia 24h. Jak znajdę czas to rozpisze wam co ja noszę (obecnie troche się sprzęt rozkompletował od nie używania).

A tak w ogóle polecam te 2 artykuły:

Możecie się nimi sugerować ale nie ma doskonałego poradnika (moim zdaniem) który pomoże wam dobrać sprzęt, nakieruje ale nie wybierze za was.

Szkoda czasu nie pisanie przydługich poradników. Pierwszy scenariusz już niedługo. Jak już gdzieś pisałem. Zabrać jedzenie/wodę na 12h, replikę, radio, kulki, wygodne buty. Jak ma padać to coś przeciwdeszczowego.
Oczywiście plecak. To spokojnie wystarczy o ile nie przewidujemy spania w lesie.
Jak ktoś pojawia się pierwszy raz to nie będzie musiał rozmawiać przez radio ze sztabem. Nie będzie musiał nawigować.
Będzie pionkiem w grze. Czas pokaże czy chce coś więcej robić.
Nie ma co się spinać. SLAYER swoimi wpisami sieje postrach i za bardzo komplikuje sprawę.

Więcej luzu to jest zabawa praktycznie dla wszystkich. Każdy może spróbować bez przygotowania swoich sił w imprezie którą organizuje Szczepan.

Nie należy mylić mil-simów z survivalem.
Umiejętność zbudowania szałasu czy uzyskania ognia z krzesiwa jest fajna ale zazwyczaj zbyteczna. Jako schronienie w zupełności wystarcza pałatka, plandeka itp. A rozpalanie ogniska w sytuacji możliwego kontaktu z przeciwnikiem to proszenie się o kłopoty - po to wymyślono esbity, podgrzewacze chemiczne z MRE itp pozwalające szybko i łatwo podgrzać posiłek.

Też polecam te 2 artykuły z wmasg, które wrzucił Piorun a reszta przyjdzie sama, z czasem.

Dziękuję za wypowiedzi i cieszę się, że dostrzegliście temat.
Zanim go założyłem trochę poczytałem. Na wstępie podałem składowe MilSim które zacząłem opisywać. Podstawowa sprawa: piszę o MilSim w ogóle. Impulsem była inicjatywa Szczepana. 1,5 roku temu tylko rzuciłem okiem na MilSim i pominąłem. Dopiero teraz w miarę pozyskiwania informacji stwierdziłem, że warto rozwinąć temat na Forum. Choćby dlatego, że tematyka w polskim internecie jest mocno poszarpana i chaotyczna. Podrzuciłem propozycje założenia odrębnego działu na Forum poświęconego w całości MilSim. Może administracja się zgodzi o ile znajdą się chętni do współredagowania.

Zależy mi na propagowaniu działań zespołowych, bo ASG takie powinno być. Jedną z jego form jest właśnie MilSim a inną np. LARP nie mniej ciekawy.