Dzisiaj jest 20 listopada 2017, 4:15


Propozycja Boberka00

Tutaj możecie składać swoje propozycje dotyczące niedzielnych strzelanek. Jeżeli masz pomysł na scenariusz, wiesz jak udoskonalić istniejącą już rozgrywkę, napisz tutaj ! Postaramy się przeanalizować Twój pomysł.
  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Awatar użytkownika

Bober00

  • Posty: 153
  • Rejestracja: 23 października 2016, 11:46

Propozycja Boberka00

Post29 grudnia 2016, 0:55

Siema,
zgodnie z poranną deklaracją, chciałbym opisać swój pomysł na trochę ambitniejszą rozgrywkę

Mam w głowie 2 scenariusze - misja CSAR i rajd Direct Action

Pierwszy z nich, polega na uratowaniu zestrzelonego pilota z rąk przeciwnika, a drugi na eliminacji szefa grupy przeciwnika. Oba scenariusze są na tyle do siebie podobne, że opisze je równocześnie.

Po pierwsze, roli pilota/celu nie odgrywałby żaden z nas, a raczej manekin/worek z piaskiem o wadze jakiś 30-40kg lub przyczepioną tarczą - to w zależności od konkretnego zadania. Pozwoli to na zabawę wszystkim, nikomu nie psując dnia każąc siedzieć w jednym miejscu cały dzień, a jednocześnie jest na tyle "realistyczne", że się sprawdzi i nie wpłynie negatywnie na rozgrywkę.

Zadanie to wynieść pilota do bezpiecznej strefy na noszach, prześcieradle, czymkolwiek, ale w sposób bezpieczny, tj. po odpowiednim zabezpieczeniu i w 2-3-4 osoby, w zależności myślę od liczby uczestników. Drugi scenariusz jest prosty jak budowa cepa, strzelić i trafić w cel, potwierdzić zabójstwo poprzez zrobienie zdjęcia (można zasymulować to odczekując jakiś czas - 20s z celem utrzymując się przy życiu) po ówczesnej eliminacji CAŁEJ ochrony. Czyli wszyscy przeciwnicy co byli w okolicy są/zmierzają na resp. W pierwszym przypadku ewakuacja pilota może odbyć się pod ostrzałem, ale w przypadku trafienia ratowników niosących go, pilot wraca do miejsca pobytu i ratownicy otrzymują karę w postaci takiej - po wejściu do pomieszczenia i załadowania go na nosze, muszą odczekać np. 1 minutę i dopiero go wynieść. Taka kara rośnie za każdą porażką wyniesienia rannego, więc prościej będzie wyeliminować ochronę. Pilot nie może być ciągnięty, pchany, wleczony, musi być niesiony w sposób nie pogarszający jego stanu zdrowia, czyli symulujemy usztywnienie karku etc.

Ok, do tej pory wydaje się to banalne i dające rozrywkę na max 1-2h, więc żeby było ciekawiej, wprowadziłbym utrudnienie dla strony atakującej. Na czym miałoby to polegać, ano na tym, że położenie pilota/celu jest TEORETYCZNIE nieznane, bo wiadomo, że byłby w jakimś budynku na terenie zabawy, ale atakujący nie mogą przystąpić do szturmu przed wypełnieniem misji pobocznych. Jakie to misje? Ano takie, polegające na schwytaniu jednego z obrońców, którego byśmy poznali przed misją. Obrońcy spośród siebie wybierają GOGUSIA, którego zdjęcie każdy z atakujących dostaje. Zdjęcie aktualne, sprzed misji. I teraz misje te poboczne, polegałyby na schwytaniu GOGUSIA, który razem ze swoimi ludzikami chodziłby na patrole, jak to przy pilnowaniu pilota/celu. Dlaczego schwytaniu, a nie zabiciu? Bo po przy trafieniu GOGUŚ zawsze jest ranny i może się ODCZOŁGAĆ na respa pod osłoną kumpli, natomiast po schwytaniu jest zabierany do bazy atakujących gdzie jest poddany przesłuchaniu. Pół godziny od schwytania, atakujący po intensywnym water boardingu otrzymują współrzędne miejsca pobytu pilota/celu i mogą przystąpić do szturmu. GOGUŚ wraca do swojej bazy, ale już nie jako GOGUŚ, a jakiś tam GIENEK i nie może nic przekazać co widział u atakujących oczywiście. Dla urozmaicenia rozrywki by trwała dłużej, możemy wprowadzić dwóch GOGUSIÓW i jeden poda w teorii szerokość, a drugi długość geograficzną, ale to zależy od naszych ustaleń, ilości uczestników. W przypadku nie schwytania Gogusia, atakujący otrzymują karę czasową w postaci 30-60 minut powiedzmy. Dlaczego to jest takie ważne? Bo czas misji jest ograniczony do powiedzmy 3-4h. Po tym czasie pilot/cel zostaje przewieziony w nieznane miejsce i atakujący przegrywają. Potem zamiana miejsc czy coś, wiadomo...

System ran proponuje następujący:
dostałeś?, ok, czujesz gdzie:
głowa - KIA
tors - jeżeli posiadasz replikę balistyki to pierwsze trafienie tracisz przytomność na 1 minutę, po tym możesz wrócić do walki, drugie trafienie KIA. w przypadku trafienia w miejsce nie zakryte balistyką lub w przypadku jej nie posiadania, od razu KIA
noga - nie możesz chodzić, po opatrzeniu możesz PRZEJŚĆ (nie wolno biec) na resp do bazy w celu uzyskania specjalistycznej pomocy medycznej
ręka - nie możesz strzelać z broni długiej, jedynie z krótkiej przy użyciu sprawnej ręki, po opatrzeniu możesz trzymać broń długą, ale opierasz ją na przedramieniu ręki zranionej (nie używasz w sprawny sposób dłoni), możesz zawsze wrócić do bazy w celu uzyskania specjalistycznej pomocy medycznej

KIA - okrzyk, szmata na łeb i idziesz na respa gdzie oczekujesz 30 minut i wracasz do walki. w takim przypadku, jeżeli koledzy Cie lubią to mogą Cie przenieść do bazy, gdzie okazuje się, że jednak żyjesz i tam medyk Ci udziela specjalistycznej pomocy medycznej i wracasz do walki. musisz być przeciągnięty, przeniesiony, przerzucony, nie wolno Ci iść. jeżeli rozpoczniesz marsz do bazy, to nie żyjesz definitywnie i oczekujesz 30 minut
utrata przytomności - leżysz i nie ruszasz się, nie możesz nic pokazywać, nawet oczami wywracać nie wolno przez 1 minutę, potem wracasz do walki w pełni sprawny. nie musisz nic krzyczeć bo żyjesz ale śpisz, przeciwnik może Cie dalej ostrzeliwać i w przypadku kolejnego trafienia jesteś KIA i wtedy patrz wyżej
specjalistyczna pomoc medyczna - po krókiej rozmowie z medykiem w bazie na temat sensu życia i śmierci, odczekujesz 10 minut i wracasz do walki w pełni sprawny. medyk musi poprawić opatrunek, pogłaskać rannego po policzku, ewentualnie dać buziaka
opatrzenie - założenie prawdziwego opatrunku (owinięcie rannej kończyny bandażem, w przypadku rany ręki przy użyciu tylko sprawnej ręki) trwające odpowiednio 2 minuty dla opatrywania samego siebie i powiedzmy 45s przy opatrywaniu przez medyka. w trakcie opatrywania nie można prowadzić ognia do przeciwnika
dobijanie - rannych można dobijać poprzez podejście do nich na odległość minimum 5 metrów i w sposób wyraźny i zrozumiały dla obu stron wskazanie na rannego i werbalne zwrócenie się do niego słowami "nie żyjesz". do rannych NIE WOLNO STRZELAĆ. po dobiciu, ranny jest KIA i patrz wyżej

Amunicja
to co zawsze mnie wkurzało, to nielimitowane ammo. bardzo rzadko mi się kończyła amunicja nawet w grach bo zawsze ją oszczędzałem, a nic tak nie przyprawia dreszczyku emocji jak koniec amunicji będąc pod ostrzałem, więc w ramach wprowadzania realizmu, dozwolone jest używanie dowolnych magów, ale łączna amunicja do broni długiej nie może przekraczać 210 naboi (7 magów stanag) przy sobie na raz oraz równowartości 3 magazynków prawdziwego odpowiednika naszej repliki, jeżeli chodzi o broń krótką, więc w przypadku glocka 17 to jest 51 kulek, p226 45 kulek, colt 1911 21 kulek w magach ładowanych REALNĄ ilością. masz jeden mag? sorry. tak samo możemy się dogadać, że używanie hicapów jest zabronione, ale rozumiem, że nie każdy ma kasę na kupno tylu magów. Inaczej ma się kwestia osób posiadających repliki karabinów wyborowych, którzy mogą mieć 50 kulek, karabinków wyborowych (każda replika z ogniem ciągłbym mająca optykę z przybliżeniem) 100 kulek i posiadacze karabinów maszynowych 1000 kulek.
Amunicję w bazie można mieć w dowolnej ilości i tylko tam możemy się doładować, czy to będąc "martwym" czy gdy celowo się tam udamy w tym celu

Pojazdy
Kwestia otwarta i do dogadania się, w zależności od ilości uczestników, terenu. Mógłby służyć jako medevac, ale mogący wziąć udział w zabawie dopiero po wyprowadzeniu pilota z budynku, lub jako środek ewakuacji dla teamu po eliminacji celu

Miejsce
Nie znam Waszych okolic, jestem z Gorzowa, więc najlepiej coś z kilkoma budynkami, by można by tam ulokować pilota/cel

Ilość uczestników
Myślę, że 20vs20 to minimum, górnej granicy raczej nie ma.

Czas zabawy
Jak już pisałem, ma to być w miarę dynamiczne, ale jednocześnie umożliwiać rozwinięcie skrzydeł taktycznych. Możemy zrobić tak, że na akcje mamy "3 dni" trwające po 2-4h i po złapaniu pierwszego z nich, kończy się 1 dzień jako sukces atakujących. drugiego dnia nie udaje się go złapać i atakujący przegrywają dzień drugi i dostają karę czasową na przeprowadzenie akcji dnia trzeciego, albo w przypadku posiadania kilku budynków, mamy realną karę w postaci niewiedzy co do np. długości geograficznej położenia celu przez co musimy szturmować kilka budynków znajdujących się na jednej szerokości, albo obrońcy mogą przenieść pilota/cel w ramach nagrody za obronę GOGUSIA i teraz to co atakujący zdobyli 1 dnia jest bezużyteczne

Piro
Myślę, że tak, na jakiś tam ogólnych zasadach

Strony
Atakujący to specjalsi, obrońcy to szuszwole, ale mogą to być też dobrze uzbrojeni najemnicy. Z resztą scenariusz jest tak elastyczny, że potem role mogą się spokojnie odmienić i polegać na pilnowaniu szefa siatki terrorystycznej/ochronie premiera Maczupikczu którego ci źli chcą zabić

Nie wiem czy o wszystkim powiedziałem, ogarniam taki temat pierwszy raz i czekam na Wasze opinie/propozycje/sugestie.

Kwestie typu limit FPS, strzelanie z bliskiej odległości zostawiam bez jakiejś większej uwagi bo liczę na rozsądek każdego z nas. Nie ukrywam, że tak przeprowadzona rozgrywka wymaga DUŻEJ uczciwości, więc jeżeli ktoś w sposób wyraźny będzie łamał powyższe zasady, winien być na zasadzie sądu koleżeńskiego wypierdalany ze strzelanki, albo jako pierwsze ostrzeżenie, dostawać KIA na kilka godzin.

Za dobrą zabawę myślę, fajnie spędzony czas na "zabawie" w coś innego niż wymiana kompozytu, wspólnie zjedzona kiełbaska będzie najlepszą nagrodą.
Offline
Awatar użytkownika

Bober00

  • Posty: 153
  • Rejestracja: 23 października 2016, 11:46

Re: Propozycja Boberka00

Post29 grudnia 2016, 1:04

system ran nie dotyczyłby gogusia, który po każdym trafieniu jest ranny i może jedynie się czołgać do bazy, lub być do niej zaniesionym przez kolegów na zasadach jak niżej. goguś po trafieniu walczy o życie, w dupie ma kolegów i nie strzela.

tak samo, trafienie w balistykę powoduje utratę przytomności i liczy się trafienie zarówno 1 kulką jak i kilkoma, pod warunkiem, że są z jednej serii. druga pojedyncza kulka lub druga seria daje KIA. da to powód do strzelania pojedynczo, podobnie jak ograniczona ilość ammo
Offline
Awatar użytkownika

Errhile

  • Posty: 1783
  • Rejestracja: 28 listopada 2013, 9:26

Re: Propozycja Boberka00

Post29 grudnia 2016, 9:49

Kilka luźnych uwag:

- po trafieniu zespołu ewakuacyjnego "pilot" sam do budynku nie wróci. Nie, jeśli był 40-kilowym workiem piasku.

- jak chcesz zasymulować usztywnienie kręgosłupa szyjnego na czymś, co nie ma kształtu człowieka?

- przedstawione założenia ewakuacji wymagają, żeby "zespół ewakuacyjny" miał na stanie przynajmniej nosze płachtowe, albo coś, z czego nosze da się zaimprowizować. Usztywnienie kręgosłupa szyjnego wymagało by dodatkowo kołnierza ortopedycznego lub sztywnych noszy z klockami do unieruchomienia głowy. sporo sprzętu, i to wcale nie taniego.

- "w co dostałeś w to dostałeś" - system trudny do zastosowania w praktyce. Jak dostanę w bark, to było to w rękę, czy w tors? Szyja to głowa czy tors? Biodro? Pośladek? A jeżeli dostałem serią, powiedzmy w przedramię i tors? I nie, przy szybkostrzelności 20rps nie powiem Ci, co oberwało pierwsze, ani ile dokładnie było trafień. Nie wspomnę już o sytuacjach, kiedy obrywa się w połę rozpiętej kurtki. A zdarzyło mi się to nie raz i nie dwa. Jak chcesz ustalić miejsce założenia opatrunku, to spoko: dostałem w szyję, medyk opatruje mi szyję. Jak ma to decydować, czy właśnie odpadłem z gry, czy też wystarczy mnie połatać - zostawiasz zbyt wiele miejsca na dowolną interpretację.

- za słabo zdefiniowana "replika kamizelki kuloodpornej". Czy jeżeli mam na sobie sam pokrowiec na balistykę, to wystarcza...? Np. brytyjskie ECBA? I dlaczego, skoro ujmujesz w rozważaniach kamizelki, nie ujmujesz hełmów? Czy chestrig z płytą balistyczną z przodu chroni także przy postrzale w plecy?
Kontrpropozycja - balistyka działa tylko, jeśli trafienie było w obszar nią chroniony. Jeśli mam na sobie plate carrier z płytami z przodu i z tyłu, a ktoś zaszedł mnie z boku i trafił pod pachę - zasad ochrony balistycznej nie stosuje się (trzeba było nosić także boczne płyty, spryciarzu...). Jeśli oberwałem serią, to tak samo - jeśli choć jedna kula trafi poza płytę pancerną, ochrony nie ma.

- dobijanie. Odległość pięciu metrów w warunkach gry jest nie do ustalenia (z miarką nie pobiegasz), ponadto pozwalała by dobijać rannych leżących za załomem ściany, w następnym okopie czy za granią pagórka.
Wypróbowaną na szczecińskich scenariuszach metodą na rozwiązanie tego problemu jest "dotknij i zadeklaruj" - poklep klienta po ramieniu - albo chociaż po nodze - i powiedz, że go dobijasz. jeśli nie możesz go dosięgnąć, to jesteś za daleko, żeby go dobić. Proste i skuteczne.

- Twoje zasady respawnu / pomocy medycznej wymagają, żeby w respie siedział non-stop sanitariusz, który będzie opatrywał ewentualnych rannych - i w związku z tym nie brał udziału w grze.
Offline
Awatar użytkownika

Szczepan

  • Posty: 2024
  • Rejestracja: 13 lutego 2014, 23:53

Re: Propozycja Boberka00

Post29 grudnia 2016, 9:50

Pomysł z porwanym pilotem ciekawy,sam mam pomysł taki scenariusz :)
Offline
Awatar użytkownika

Bober00

  • Posty: 153
  • Rejestracja: 23 października 2016, 11:46

Re: Propozycja Boberka00

Post29 grudnia 2016, 10:50

Po trafieniu nie śmiertelnym, okrzyk winien być "dostałem - ranny". W tym czasie strzelający powinien dać szansę na opatrzenie ran, ewentualnie "dobić" wg zasad jak wyżej. Może odpuścić ale trzeba mieć na uwadze że ten ranny może zaraz wrócić do walki.

Wiadomo, w ferworze walki można dostać w noge i zaraz w klatę, no trudno, takie jest życie, ale przy takich zasadach, wprowadzamy moim zdaniem realizm pola walki.

Ma to sens jeżeli oczywiście każdy będzie tego przestrzegać, więc jak mówiłem - sąd koleżeński.

W tych scenariuszach najważniejszy jest cel misji a nie rating k/d
Offline
Awatar użytkownika

Errhile

  • Posty: 1783
  • Rejestracja: 28 listopada 2013, 9:26

Re: Propozycja Boberka00

Post29 grudnia 2016, 11:24

Bober00, odpowiem Ci z perspektywy człowieka który parę gier w życiu organizował (nie tylko airsoftowych):

- im zasady są prostsze, tym są lepsze. Im bardziej "pilnują się same", tym lepiej.

Np. jeśli fant ma być przenoszony przez kilku graczy jednocześnie, to świetnie załatwia to ciężki fant. Jak Twój worek z piaskiem w roli pilota.

Zastąp 40-kilowy worek piasku kartką papieru, dołóż ograniczenia że "musi nieść jednocześnie 4 graczy", i "nie wolno z tym biegać", a w pewnym momencie ktoś się zapomni, wsadzi kartkę za pazuchę i poleci sprintem...
40 kilowy worek niektórzy podniosą samodzielnie. Znam paru takich, co nawet by z tym pobiegli... ale nie jest ich zbyt wielu, za daleko w ten sposób nie pobiegną, i w terenie będzie to dość ryzykowne zagranie.
Na KZR III chyba funkcjonowały w tej roli skrzynki po amunicji naładowane ziemią. W 2 osoby dało się nieść, w 4 osoby szło to nawet sensownie, dało się z tym truchtać. Że ciężkie było? Właśnie po to, żeby żaden sprytek nie złapał sam i nie zwiał z fantem. Że jeden kolega postanowił się popisać herkulesową siłą, i wziął skrzynkę na bark? Cóż, zasady nie zabraniały. Po 200 czy 300 metrach w terenie przestał być takim kozakiem, za to na obolały kręgosłup narzekał jeszcze tydzień po grze... ale przepraszam, kazał mu ktokolwiek to cholerstwo nieść na ramieniu?
Offline
Awatar użytkownika

Szczepan

  • Posty: 2024
  • Rejestracja: 13 lutego 2014, 23:53

Re: Propozycja Boberka00

Post29 grudnia 2016, 12:18

Z mojej strony proponuje Ci przeczytanie zasad innych rozgrywek(ogólnopolskich i lokalnych) i wybranie z nich tego co twoim zdaniem będzie najlepsze.

Jak to zrobisz(spiszesz sobie) to usiądź na spokojnie,popatrz na zasady i zobacz,gdzie są luki(możliwość nadinterpretacji,naginania zasad),gdzie zasady są zbyt skomplikowane itd.

Niestety,wymyślenie scenariusza to jedno,a zrobienie mechaniki to drugie(zazwyczaj trudniejsze od tego pierwszego) :)

Zrobienie dobrego scenariusza wymaga dużo czasu :)
Offline
Awatar użytkownika

Insers

  • Posty: 191
  • Rejestracja: 29 maja 2015, 9:27

Re: Propozycja Boberka00

Post29 grudnia 2016, 14:53

ograniczenie amunicji, z każdorazowym doładowaniem na respie to żadne ograniczenie niestety... ciężko jest wpaść na dobry pomysł aby skutecznie ograniczyć naboje tak aby ludzie nie wystrzelali tego wszystkiego przy pierwszych 30min rozgrywki. jakkolwiek bardzo byłbym za aby na rozgrywkę była limitowana ilość magów to sprawdzi się to dopiero gdy ludzie zainwestują trochę kasy w lowcapy
CQB ? No thanks.
Inicjator Nadnaturalnej Soczystej Erekcji Ruskiego Sołdata
Brotherhood of the Irish Whiskey

Insu Snajpi na YouTube
Offline
Awatar użytkownika

Szopen

  • Posty: 313
  • Rejestracja: 08 lutego 2014, 14:46

Re: Propozycja Boberka00

Post29 grudnia 2016, 15:02

Kiedyś gdzieś system ammo taki zastosowano,trafiam kolesia ma zgon czy ranny jeśli ma taki sam typ broni(amunicji) i mam pusty mag(wystrzelałem) odsypuje sobie z jego maga do dajmy to ładowarki i doładowuje się. Można zastosować system opróżnienia jego magów(do paczki,na ziemie do dogadania) Aby to działało trup musi pozostać na miejscu np. 5 min. Działało a jaka frajda była,jak pisze wszystko do uzgodnienia

Ps. Z M-14 nie przesypie do M4 bo inne ammo 7.62 vs 5.56
Ps2. Zwieksza to działanie zespołowe bo zawsze koles z teamu może ci pozyczyć swojego maga
Chwalcie Pana i podawajcie amunicję - Brat Sierżant Grimm
Offline
Awatar użytkownika

Errhile

  • Posty: 1783
  • Rejestracja: 28 listopada 2013, 9:26

Re: Propozycja Boberka00

Post29 grudnia 2016, 15:18

Po prostu przy ograniczaniu amunicji trzeba wziąć pod uwagę rodzaj scenariusza.
Jak mamy przez pół dnia nieustannie prowadzić wymianę ognia, to nie ma siły - kulek będzie szło dużo. Z drugiej strony, jeśli celem (czy też jedynym sposobem osiągnięcia zadanego celu) nie będzie frontalny szturm na całej linii, to będzie można pokombinować.
Następna

meble radomsko cena, meble radomsko opinie, meble radomsko producent, meble kuchenne radomsko ceny

Wróć do Propozycje

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości