Dzisiaj jest 21 czerwca 2018, 8:18


Summer Games (MilSim) 25-26.06.2016

Forum wyjazdów zorganizowanych
  • Autor
  • Wiadomość
Online
Awatar użytkownika

Gumiś

  • Posty: 1467
  • Rejestracja: 10 listopada 2013, 0:10
  • Lokalizacja: Szczecin

Re: Summer Games (MilSim) 25-26.06.2016

Post22 czerwca 2016, 15:08

Napisz do Orga.
British Regiment of Szczecin (B.R.o.S.)
Online
Awatar użytkownika

Gumiś

  • Posty: 1467
  • Rejestracja: 10 listopada 2013, 0:10
  • Lokalizacja: Szczecin

Re: Summer Games (MilSim) 25-26.06.2016

Post29 czerwca 2016, 13:26

Podsumowanie Orga:
Drodzy Pastwo z początku, niestety musze z przykrością przyznać ze impreza ugrzęzła i po prostu nie wyszło. Złożyło się na to wiele czynników, niestety te czynniki były wbrew pozorom małego znaczenia lecz najbardziej imprezę dobił czynnik kadrowy, który wyskoczył na mnie w dzień przed imprezą. Osobiście sam nie podołałem, przyznaje za co przepraszam.

Imprezę planowałem na 4 etapy działań, plus zadania specjalne.

Główne etapy były stricte typowym planem ofensywnym:
ETAP 1 – Odcięcie przez siły FR wsi Picz od zaopatrzenia po przez zajęcie dwóch posterunków NATO,
- plus zadanie specjalne (stanowisko moździerzy) – nie doszło do skutku,
ETAP 2 – Kontruderzenie sił NATO, w kierunku wsi Picz po przez umocniony posterunek na wschodzie, gdzie okrążoną wieś atakowały siły FR.
W trakcie walk o posterunki:
- Przeszukanie miasteczka Gaj po przez siły FR, w poszukiwaniu przywódcy partyzantki (postacie fabularne przez 2 godziny czekały aż dotrą siły FR, gdzie po dwóch godzinach organizator dostał informację ze sztabu FR, iż nie są w stanie zrealizować zadania ponieważ mają duże straty. Po czym siły fabularne zostały wycofane.
Po przebiciu sił NATO do wsi PICZ:

- zadanie specjalne, pluton specjalny sił NATO ma za zadanie utworzenia lądowiska które miało przyjąć desant. Równolegle do zadania NATO siły FR otrzymały rozkaz rozpoznania miasteczka Gaj i zabezpieczenia przez jeden pluton.


Te zadania wg planu miały być zrealizowane najpóźniej do 22 wieczór, gdzie nie mam zielonego pojęcia dlaczego siły FR nie mogły tak długo sobie poradzić z zajęciem dwóch posterunków, a obsuwa czasowa zaczęła coraz bardziej odbijać się na rozgrywce. Gdzie znudzeni ludzie po obydwu stronach coraz bardziej się wkurzali z tytułu bezsensownego siedzenia na pozycjach.
Tak naprawdę z pozoru te dwie potyczki z etapu 1 i 2, miały być tylko wstępem do walk z wrogim desantem, na wzgórzu gdzie było ulokowane miasteczko Gaj- okopane z bajerami. Niestety w środku nocy ok.2 jako organizator dostałem informację iż znaczna część sił FR nie jest zdolna do wykonania walki i proszą o czas wolny by pospać odpocząć. Oczywiście jesteśmy ludźmi a to tylko zabawa więc z automatu powiedziałem ok. 2h i po temacie. W terenie zostały po 1 plutonie każdej ze stron, realizowali oni zadanie specjalne- PRZYGOTOWANIA DO WALKI O GAJ. Niestety po godzinie 2 zerwała się potężna burza która zmusiła nas do ewakuacji pozostałych osób w terenie. Siły FR udało nam się wycofać na czas, a w terenie w oczekiwaniu do 3 pozostał pluton NATO. Liczyliśmy na kontynuację zadania po tych wcześniejszych dwóch godzinach, lecz w trakcie oczekiwania dostaliśmy kolejny Tel. Że obóz FR właśnie ugrzązł w błocie a ludzie się pochowali. Po czym i pluton NATO został ewakuowany.


Duża przeszkodą w organizacji zadań była łączność częściowo w NATO zastąpiona GSM, gdzie ciągle próbowaliśmy po przez nadajnik zwiększyć zasięg naszych anten. W grudniu jeden nadajnik wystarczał nam by pokryć teren, a teraz dwa nie dały rady… Wybaczcie nie jestem specem od techniki radiokomunikacyjnej więc wam tego za bardzo nie wyjaśnię.

ETAP 3 – DESANT
Po zabezpieczeniu lądowiska po przez siły specjalne, na teren lądowiska miały być transportowane (w nocy) oddziały NATO, które się zbierały w wyznaczonych punktach przed natarciem na miasteczko. Miasteczko Gaj zabezpieczał pluton FR- Ci którzy szli na zadanie specjalne, w pierwszej kolejności mieli podjąć walkę i starać się wytrwać aż dotrze wsparcie reszty sił FR.
Zadanie spróbowaliśmy realizować z rana, gdzie moralne uczestników było niskie. Rozpoczęły się walki ale brak możliwości zastąpienia automatycznego straconych plutonów nowymi plutonami z braku kadrowego, zmniejszyło impet i po przejęciu przez siły FR wzgórza, scenariusz dobiegł końca.
ETAP 4 – Natarcie zmechanizowane ( sił NATO w kierunku miasteczka Gaj- które po drodze miało zdobyć 3pkt. - Do skutku nie doszło.
A zapomniałbym, miały być też ataki na sztab przynajmniej jeden- ale niestety z braku środków terenowych i obsuwy czasowej w realizacji zadania wpłynęły na brak realizacji tego zadania.

Rzeczy które zawiodły i wpłynęły na rozgrywkę:
1. Łączność,
2. Braki kadrowe w sztabach które wynikły praktycznie na dzień przed imprezą – tu tylko dochodzę do wniosku że niestety nie jestem wstanie bez odpowiedzialnych ludzi ogarnąć imprezy na więcej jak 70 osób z jednym centrum dowodzenia narzucającego fabułę i kręcący rozgrywkę.
3. Bardzo długi czas realizacji pierwszego etapu, gdzie tak znaczna obsuwa mocno wpłynęła na nastroje uczestników.
4. Fizycznie ja sam osobiście nie podołałem organizacyjnie by być wszędzie- niestety tu mocno odbił się pkt. 2.
5. Brak koordynacji działań sztabów.

Ja osobiście przyjąłem to jako klęskę i w pełni poczuwam się do winy. Po prostu bez odpowiednich kadr nie jestem wstanie obiecać dwóch obozów i dwóch sztabów. Tu muszę przyznać że przerosła mnie ambicja gdzie myślałem że środki merytoryczne i fizyczne zadziałają, niestety tak nie było.
Z amunicją różnie, bardzo zależało mi utrudnić życie uczestnika by każda kulka była na wagę złota, niestety chyba najlepszym rozwiązaniem jest jak najprostsze zasady z tym związane.
Co do ran to ciężko mi ocenić bo byli ludzie którzy mi imponowali zastosowaniem CCS i byli Ci którzy mało to pojęli- tu bym prosił o opinię?
Jestem wstanie zorganizować dobrą imprezę, ale póki kadrowo się to nie zmieni to tylko z jednym centrum dowodzenia… Gdzie przykładem jest Arctic Games.

Na dzień dzisiejszy mam WIELKĄ lekcję, co jestem wstanie zrobić a czego nie. A co do zasad niestety musza być zdecydowanie bardziej pospolite i proste, tak by były czytelne i zrozumiałe.

Miało być jak najwięcej za jak najmniejsze środki uczestników, więc jeśli chodzi o obozy tylko tyle co mogłem to:
- Woda pitna,
- Prąd,
- Woda sanitarna,
- I konstrukcje obozów,
- Pojazdy,
- Mapy,
- Naszywki i karty ccs,
FR:
1/ Jeden duży namiot do użytku ogólnego,
2/ Pod wiatą sztab wyposażony w antenę i radio,
3/ Kilka umocnień z worków z piaskiem,
4/ Zadaszenie z siatki maskującej- która miała dawać cień,
NATO:
1/ Namiot bez ścianek,
2/ Duża siatka maskująca- która miała dawać cień,
3/ Umocnioną bramę główną,
4/ W wieży znajdował się sztab NATO,

Skroiłem tak na szybko pierwszą myśl. Od siebie co do działań w terenie nie mogę nic dodać bo informację które docierały do mnie były zbyt okrojone, i tu zawiodła najwięcej moja rola jako organizatora.

Spróbuję odwdzięczyć się w grudniu, na edycji „specjalnej” na Arctic Games. O ile niesmak po edycji letniej przekuję w porządną nauczkę. Niestety nie od razu Rzym zbudowano. Za co jeszcze raz przepraszam i bardzo dziękuję za przyjazd.

Pozdrawiam!
Kocur
British Regiment of Szczecin (B.R.o.S.)
Poprzednia

meble radomsko cena, meble radomsko opinie, meble radomsko producent, meble kuchenne radomsko ceny

Wróć do Paprika Korps

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość