Dzisiaj jest 16 listopada 2018, 2:06


[06.01.2018] Dolary Zostały Rzucone 12h

Gry o określonym tle fabularnym.
  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Awatar użytkownika

Gumiś

  • Posty: 1501
  • Rejestracja: 10 listopada 2013, 0:10
  • Lokalizacja: Szczecin

Re: [06.01.2018] Dolary Zostały Rzucone 12h

Post09 stycznia 2018, 16:41

Jakie były gridy bazy FARC?
British Regiment of Szczecin (B.R.o.S.)
Offline
Awatar użytkownika

Szczepan

  • Posty: 3004
  • Rejestracja: 13 lutego 2014, 23:53

Re: [06.01.2018] Dolary Zostały Rzucone 12h

Post09 stycznia 2018, 16:43

33UVV 7307 0914
Szukasz grupy? Sprawdź temat: Rekrutacja t.Ch.
Znajdź nas na Fb: t.Ch.
Offline
Awatar użytkownika

Tomazo

  • Posty: 1849
  • Rejestracja: 04 maja 2015, 20:16
  • Lokalizacja: Szczecin/Mierzyn

Re: [06.01.2018] Dolary Zostały Rzucone 12h

Post10 stycznia 2018, 21:13

Herod pisze:Razem z Cyjankiem dopieszczamy nasz zespołowy AAR, mam nadzieję, że będzie dziś wieczorem a jak nie to jutro. Lepiej róbcie popcorn.

Popcorn już zeżarłem, browar wypiłem i co dalej, jak żyć? Przestańcie się pieścić z Cyjem i wrzucajta AAR :D
t.Ch
Offline
Awatar użytkownika

Cyjan

  • Posty: 387
  • Rejestracja: 12 maja 2014, 18:57

Re: [06.01.2018] Dolary Zostały Rzucone 12h

Post10 stycznia 2018, 21:21

Herod powinien niedługo wyjść spod biurka i będzie mógł wreszcie się tym zając :)
British Regiment of Szczecin (B.R.o.S.)
Offline
Awatar użytkownika

Master

  • Posty: 15
  • Rejestracja: 07 sierpnia 2017, 21:15

Re: [06.01.2018] Dolary Zostały Rzucone 12h

Post10 stycznia 2018, 22:39

AAR grupy zadaniowej ECHO;
1230 Obieramy kurs na najbliższy punkt nr.9
1330 docieramy do celu, przeszukujemy skrytke i wykopujemy dwa pakiety z forsą. Oddalamy się nieznacznie by chwile odsapnąć.Kierujemy sie do skrytki nr 7.
Po otrzymaniu informacji o konwoju sprawdzamy jego lakalizaje, okazuje sie ze odległość jest zbyt duża w porównianiu z droga do skrytki więc wybieramy się w jej kierunku.
1525 Docieramy do skrytki nr 7, wypuszczamy trzech zwiadowców do jej przeszukania. Reszta drużyny organizuje obrone okrężną. Skrytka okazuje się być pusta. Wchodzimy w kontakt wizualny z niezidentyfikowaną grupą, postanowiliśmy odskoczyć bez nawiązywania kontaktu ogniowego co też się udało.
1615 kontakt ogniowy z grupą zadaniową "Charlie". Po dłóższej potyczce kończymy ją z wynikiem 10 KIA strat własnych, po stronie przeciwnika 2 KIA i 5(?) rannych. Udajemy się na respa.
1740 Docieramy na respa, po chwili dołącza do nas grupa "Charlie"
1810 Wymarsz do skrytki numer 2. Po drodze otrzymujemy informacje od "kreta" o położeniu bazy FARC jesteśmy w okolicy więc lecimy do szturmu.
1900 Kontakt ogniowy w pobliżu bazy FACR. wynik potyczki 7 KIA strat własnych, straty wroga nieznane. Trzech z naszych udaje sie ograbić baze z kasy i nowych rozkazów po czym udaja się na respa.
1935 Docieramy na respa. Zaraz po nas dolącza kilku chłopaków i innego teamu. Po jakimś czasie dołącza i "Delta".
2010 Oddalamy się od respa w celu otworzenia koperty z nowymi rozkazamy zdobytymi w bazie FARC. Decydujemy sie obrać kurs na skrytke nr 3. W czasie marszu kilkukrotnie dostrzegamy swiatla za plecami wiec schodzimy z kursu, chowamy się w krzakach i czekamy. Nitk nie nadchodzi więc kontynujemy marsz.
2110 Docieramy do skrytki nr 3 która jest już pusta. Wyruszamy w droge do nastepnej skrytki.
2150 Organizujemy okrężna by odpoczac. Po konsultacji z zespołem decydujemy na udanie się do punktu ewakuacji. Odpoczynek przerywaja światła schodzące ze wzgórza, pakujemy sie szybko i ulatniamy w mroku.
2320 Docieramy bezpiecznie do punktu ewakuacji tym samym kończac jako pierwszy zespół.

PODSUMOWANIE;
W ciągu trwania rozgrywki nawiązaliśmy dwa kontakty ogniowe, stracilismy troche kasy ale z kolei udalo sie splondrować baze organizatorów :) Wszyscy z grupy zadoniowej "ECHO" wrócili cali i zdrowi, nikt się nie zgubił. 22 000 dolarow pozwolilo się rozmarzyć nam na co by te kase wydać, najaczęście padajacą propozycją byly Panie do towarzystwa, dragi i lasery :D wszystkim scenariusz sie podobał więc w imieniu całej grupy zadaniowej "ECHO" chciałbym podziękować za świetną zabawe i scenariusz z podniesioną poprzeczką w porównaniu do "nocy wiedzm"
Offline
Awatar użytkownika

Gumiś

  • Posty: 1501
  • Rejestracja: 10 listopada 2013, 0:10
  • Lokalizacja: Szczecin

Re: [06.01.2018] Dolary Zostały Rzucone 12h

Post10 stycznia 2018, 23:10

Master pisze:1230 Obieramy kurs na najbliższy punkt nr.9
1330 docieramy do celu, przeszukujemy skrytke i wykopujemy dwa pakiety z forsą.


Głębiej były kolejne dwie 8-)
British Regiment of Szczecin (B.R.o.S.)
Offline
Awatar użytkownika

Piorun975

  • Posty: 1216
  • Rejestracja: 10 listopada 2013, 14:09

Re: [06.01.2018] Dolary Zostały Rzucone 12h

Post11 stycznia 2018, 0:21

Gumiś pisze:
Master pisze:1230 Obieramy kurs na najbliższy punkt nr.9
1330 docieramy do celu, przeszukujemy skrytke i wykopujemy dwa pakiety z forsą.


Głębiej były kolejne dwie 8-)



Widać szkołę heroda i jego dogłębne metody badania terenu.
Obrazek
Obrazek
Online
Awatar użytkownika

Herod

  • Posty: 1332
  • Rejestracja: 30 października 2013, 21:07

Re: [06.01.2018] Dolary Zostały Rzucone 12h

Post11 stycznia 2018, 0:25

AFTER ACTION REPORT

"DOLARY ZOSTAŁY RZUCONE"

Poniższy AAR napisany został przez Heroda i Cyjanka. Ewentualne niezgodności czasowe są niewielkie.

Miejsce: Puszcza Bukowa, Szczecin
Czas: 061200JAN18 - 062400JAN18

Skład zgłoszony oraz skład rzeczywisty na miejscu:

Alpha
1. Herod
2. Toobi
3. Cyjan
4. Gumiś
5. Wojas
6. Mr Z
7. Mivak
8. Osaka
9. Groszek
10. Diabeł
11. Kosiara
12. Cytrus

Misja: Odnaleźć fortunę Pablo Escobara ukrytą na terenie gry.

Obrazek
Obrazek

Orgowie w całej okazałości jeśli ktoś lubi takie widoki

11:30 - przybycie na parking na Mostach, chronowanie, odebranie opatrunku osobistego i woreczka strunowego (...),
12:15 - czas rozpoczęcia zbiórki, przydział kanału łączności radiowej zespołu (444.050),
12:25 - czas zakończenia zbiórki, wymarsz na punkt startowy
12:40 - osiągnięcie punktu startowego

Zadanie pierwsze: odszukać gotówkę ukrytą w podanych w OPORDzie lokacjach

W trakcie scenariusza wcieliliśmy się w żołnierzy kartelu z Medelin. Pierwszym i podstawowym zadaniem naszej drużyny było odwiedzenie wszystkich 9 położonych na terenie gry punktów i odszukanie fortuny naszego druha, Pablo Escobara.

12:43 - Rozpoczęcie gry, wymarsz z punktu INFIL, pozycja: 33UVV72331036, zasygnalizowany hasłem FAMILIA w aplikacji BattleTac. Nasza pozycja startowa położona była mocno na zachód, co postanowiliśmy wykorzystać jako atut w dalszych działaniach. Zgodnie z wcześniej przygotowanym przez Gumisia planem Alpha podzieliła się na 2 niezależne sekcje:
- Alpha01 w składzie Herod (dowódca sekcji), Diabeł (point man), Mivak (nawigator), Cyjan (RTO), Wojas (Med), Toobi (Med), Osaka, Groszek,
- Alpha02 w składzie Gumiś (dowódca sekcji), Mr. Z, Kosiara i Cytrus.
Zadaniem Alphy01 było udanie się w kierunku południowo - wschodnim do punktu S4 (pozycja: 33UVV72760995) i następnie wschodnim do punktu S7 (pozycja: 33UVV73850997). Celem tego manewru było poszukiwanie w wyznaczonych punktach ukrytej gotówki oraz - w razie konieczności - związanie walką napotkanych wrogich elementów. Miało to również dać Alphie02 osłonę i czas na przeszukanie pozostałych punktów w terenie, kolejno: S1 (pozycja: 33UVV71800976), S3 (pozycja: 33UVV72100931), S2 (pozycja: 33UVV71960860), S5 (pozycja: 33UVV72930859), S8 (pozycja: 33UVV73920873), S9 (pozycja: 33UVV74390930). Spotkanie obu sekcji miało odbyć się następnie w punkcie S6 (pozycja: 33UVV73330944).

Obrazek

Trasa obu sekcji

12:51 - osiągnięcie punktu S4, 33UVV72760995 przez Alphę01. Po wstępnym zbadaniu punktu przez Diabła i Mivaka reszta sekcji przeczesała teren w promieniu 25 m wokół punktu, jednak nie znaleziono miejsca położenia (ew. zakopania) gotówki. Punkt uznano za pusty. Opuszczenie punktu dokładnie o 13:05 celem udania się na wschód do S7.

Obrazek
Obrazek

Na S4 znaleźliśmy jedynie stary ochraniacz...

13:20 - kontakt wzrokowy z przeciwnikiem, pozycja 33UVV73730997 (droga). Na mój rozkaz nie podjęto kontaktu ogniowego. Zauważony wrogi element w sile ok. 3 osób oddalił się po krótkiej chwili. Jak wynika z AAR Szeli napotkane elementy to gracze Charlie. Przeklęci Jankesi, wszędzie wtykają swoje kłamliwe nochale... O 13:27 podjęliśmy przerwany marsz na punkt S7.

13:35 - osiągnięcie przez Alphę01 punktu S7, 33UVV73850997. W trakcie przeszukania terenu przez cały zespół zauważono taśmę biało - czerwoną rozwieszoną w kilku miejscach blisko punktu, co wprowadziło nieco niejasności w ocenie sytuacji. Przeszukano cały teren oznaczony taśmami, jednak dopiero wejście na właściwą pozycję S7 znajdującą się na wzgórzu pozwoliło uznać, iż wrogi zespół był tam przed nami. Zarządziłem krótką chwilę przerwy celem odpoczynku i obserwacji otaczającego nas terenu. Nie stwierdzono żadnej dalszej aktywności wrogich elementów.

Obrazek
Obrazek

Alpha01 na punkcie S7 i krótki odpoczynek

Zadanie drugie: Zlokalizować i zaatakować konwój FARC.

13:37 - odczytanie rozkazu z aplikacji BattleTac. Konwój komunistycznej partyzantki FARC rozpoczął ok. 13:30 przemieszczanie się drogą (dojazdem pożarowym nr 6) z pozycji 33UVV73700905 do 33UVV71950905 wioząc ze sobą gotówkę. Naszym zadaniem jest zaatakować konwój i zdobyć przesyłkę.

13:47 - po opracowaniu trasy Alpha01 wyrusza w kierunku punktu S6 położonego między punktem S7 a trasą przejazdu konwoju. Idziemy szybko, droga jest niełatwa, prowadzi między innymi pośród zagajników pełnych powycinanych drzew, których sterczące gałęzie w połączeniu z błotnistym podłożem skutecznie nas spowalniają.

Obrazek

Idziemy przez niezłe przeszkody

14:00 - osiągnięcie punktu S6, 33UVV73330944. Po szybkim przeszukaniu terenu nie udaje nam się znaleźć żadnego miejsca w samym punkcie ani jego najbliższej okolicy, w którym mogłaby zostać ukryta gotówka Pabla. Chwilę po dotarciu na miejsce ruszyliśmy dalej ku konwojowi.

14:37 - kontakt z partyzantką FARC. Mniej więcej na wysokości 33UVV73250900 dochodzi do kontaktu ogniowego, w którym ranny zostaje Cyju. Po udzieleniu mu pomocy medycznej Alpha01 dokonuje uskoku w lewo i przemieszcza się na drugą, wschodnią stronę drogi. Z naszych obserwacji wynika, iż w kontakcie bierze udział również inna wroga drużyna, jednak nie jesteśmy w stanie zidentyfikować przeciwnika. Mimo kilku celnych trafień ok. 14:45 kontakt ogniowy zostaje na chwilę przerwany a FARC zaczyna szybko się wycofywać. Ruszamy w ich ślady jednocześnie przeczesując teren. W trakcie tej wymiany ognia Alpha02 przebywa w pobliżu, jednak wycofuje się by nie narażać się na utratę zgromadzonej gotówki.

15:00 - kontakt zupełnie ustaje, cała sekcja zbiera się w pozycji 33UVV72850870, niedaleko punktu S5, gdzie jednak się nie udajemy. Z uwagi na straty w ludziach (1 KIA, 2 rannych) obieramy kurs na punkt 33UVV73820952, gdzie znajduje się jeden z dwóch przynależnych naszej drużynie respawnów, położony na wschodzie.

15:28 - osiągnięcie punktu Respawn East przez Alphę01. W trakcie odpoczynku połączonego z posiłkiem nawiązujemy kontakt z sekcją Alpha02.

Obrazek
Obrazek

Alpha01 na Respawnie Wschód

16:10 - Alpha01 i Alpha 02 łączą siły w punkcie Respawn East, 33UVV73820952. Po krótkiej analizie sytuacji i podziale ról (ktoś musi w końcu nieść w ekwipunku zdobyte pieniądze) postanawiamy - wobec braku dalszych rozkazów - ponownie udać się na punkty, w których nie udało nam się wcześniej odnaleźć pieniędzy. Ok. 16:20 wyruszamy kierując się na punkt S7.

Obrazek
Obrazek

Alpha02 dołącza na Respawnie Wschód. Powoli zaczyna się robić szaro. Szybko przepakowujemy dolary Pabla.

16:30 - Alpha osiąga punkt S7, 33UVV73850997. Ponownie przeczesujemy punkt, lecz nie udaje nam się niczego znaleźć. Po krótkiej chwili kierujemy się na punkt S6, 33UVV73330944. W trakcie tego marszu nasze szeregi opuszcza 3 graczy, którzy udają się w kierunku parkingu na Mostach.

17:00 - Alpha osiąga punkt S6, 33UVV73330944. Jest już zupełnie ciemno. Przeczesujemy teren, bez skutku. Ustanawiamy punkt obserwacyjny, część Alphy zajmuje pozycje wokół punktu. Śledzimy postępy działań przez BattleTac i czekamy na info od organizatorów. Obserwujemy teren przy pomocy noktowizji.

Obrazek

Alpha na punkcie S6. Jest zimno...

17:55 - znużeni brakiem rozwoju wydarzeń oraz postępującym wychłodzeniem postanawiamy ruszyć z miejsca i ku podniesieniu morale przeprowadzić patrol wokół Prochowni, w obrębie której znajduje się punkt S6. Ruszamy na północny zachód.

18:15 - w trakcie marszu otrzymujemy nowy rozkaz - ataku na bazę FARC znajdującą się w punkcie 33UVV73070914. W momencie otrzymania rozkazu znajdujemy się w odległości od 800 do 900 m od wskazanej pozycji. Z zespołu odchodzą 2 kolejni gracze, Alpha liczy odtąd 7 osób. Obierając strategię działania ok. 18:30 postanawiamy wrócić tą samą drogą w pobliże naszej wyjściowej pozycji. Skręcamy w prawo i odtąd poruszamy się na południe prosto na bazę komunistów.

18:50 - czas przybliżony. Nie ma już mowy o głośnych rozmowach czy świeceniu latarkami. Wchodzimy z drogi w las. Po ok. 2 minutach zauważam w noktowizji światła, prawdopodobnie lightsticki, stanowiące oznaczenie położenia bazy FARC. Jesteśmy blisko, podchodząc od lewej strony (prawej gdy patrzy się na mapę) powoli formujemy tyralierę. Stąpamy cicho i rozważnie, starając się pozostać niezauważeni i ocenić odległość dzielącą nas od obiektu. Widzę poruszające się światła oraz doświetlacze IR szperające między drzewami w naszym kierunku.

19:00 - w trakcie podchodzenia pod cel słyszymy odgłosy strzałów. Okazuje się, iż w terenie operuje inna drużyna, która prawdopodobnie ma ten sam cel, co my. Idąc za radą jednego z chłopaków (naprawdę nie pamiętam kto to wtedy powiedział, ale obstawiam, że Diabeł) wydaję rozkaz zatrzymania akcji. Czekamy na rozwój wydarzeń i jednocześnie pozwalamy nowym graczom i komunistom powystrzelać się nawzajem. Po krótkiej chwili kierujemy się na lewo, przemykamy się by lepiej ocenić sytuację. W trakcie tego manewru napotykamy nieznane siły, odległość między nami jest naprawdę niewielka. Dzięki noktowizji zauważam, że zostaliśmy odkryci, gdyż wyraźnie ustawiają się przeciw nam. Mając w pamięci ROE nakazujące każdy napotkany element traktować jak wroga otwieram ogień i w tym momencie Alpha nawiązuje kontakt ogniowy. Udaje nam się zdjąć kilku przeciwników, pojawiają się czerwone światła. Po krótkiej obserwacji terenu razem z Diabłem przeskakujemy do przodu i przeszukujemy poległych graczy FARC. Nie udaje nam się niczego znaleźć, kontynuujemy zatem przejmowanie bazy. Wśród pojawiających się i znikających świateł udaje mi się dojrzeć jednego z przeciwników, którego zdejmuję. W tym momencie sam otrzymuję trafienie i po chwili z braku medyka włączam czerwone światło. Razem z poległym ze mną Diabłem rozmawiamy chwilę z resztą truposzy, po czym udajemy się na respa, tym razem zachodniego w punkcie 33UVV72670955. Kierując się w stronę respa pojmujemy, że reszta Alphy wycofała się zachowując zdobytą gotówkę. Przez głowę przemyka mi natychmiast jedna myśl - znakomite posunięcie.

Cyjan, 1IC, Alpha

Około 19:20 – nocna walka o obóz FARC wprowadza dużo zamieszania w naszych szeregach. Otrzymuję meldunek od Cytrusa że utracili kontakt z Herodem i Diabłem oraz Mr. Z. Pomimo prób wywoływania przez radio reszty grupy jedynie 4 osoby są w stanie prowadzić skoordynowane działania. Cytrys i Kosiara prowadzący wymianę ognia z OPFOR oraz ja (Cyjan) i Wojas pilnujący gotówkę na tyłach grupy. Próby dotarcia w ciemnościach do osób wzywających pomoc medyczną spełzają na niczym. Strata prawie 50% sił Alphy i coraz śmielej atakujący przeciwnik zmusza nas do podjęcia decyzji o zerwaniu kontaktu i wycofaniu się. Kosiara osłania nas ogniem KM-u i odskakujemy w kierunku Prochowni.

19:25 – Udaje się nam zerwać kontakt ogniowy z OPFOR. Wycofujemy się w kierunku punktu S6, nadając po raz kolejny informację na radiu o punkcie zbiórki dla pozostałych członków Alpha. Niestety brak odpowiedzi każe założyć nam najgorsze. Herod, Diabeł i MR. Z zostają uznani za MIA, prawdopodobnie KIA.

19:30 – Docieramy do punktu S6. Ze wzgórza obserwujemy liczne białe światła o okolicy niedawnych walk o bazę FARC. Część z nich wydaje się zmierzać w naszym kierunku. Redukcja liczebności Alphy do 4 osób oraz bardzo duża ilość gotówki w naszym posiadaniu powoduje podjęcie decyzji o zaniechaniu akcji zaczepnych i przejście do działań o profilu SERE. Planujemy dotrzeć na wschodni respawn. Opuszczamy S6 w kierunku północnym a po zejściu ze wzgórza i dotarciu do drogi skręcamy na wschód w stronę drogi Chlebowskiej.

19:40 – osiągamy skrzyżowanie drogi Chlebowskiej z droga na Prochownię 33UVV73670978. Przemieszczamy się przez skrzyżowanie w kierunku wschodnim. Po przebyciu 50m zauważamy na południe od nas, w lesie, białe światła. Początkowo myślimy że to członkowie Alpha udający się na respawn, gdyż kierunek się zgadza. Niestety słuszna uwaga Cytrusa o braku migających czerwonych świateł pozbawia nas złudzeń – to kolejny oddział OPFOR.

19:45 – żeby uniknąć kontaktu z wcześniej zaobserwowanym oddziałem przebywamy drogą na wschód około 450m, po czym zalegamy w pobliskich zaroślach, koordynaty 33UVV74150993. Na tym miejscy przebywamy do około 20:30. W tym czasie udaje się nawiązać kontakt z Mr. Z i przekazać mu instrukcję dotarcia na respawn. Zimno w końcu zmusza nas do ruszenia z miejsca. Przez las kierujemy się na wschodni respawn 33UVV73820952

20:45 – docieramy na wschodni respawn gdzie czeka na nas już Mr Z. Robimy krótki postój na podgrzanie wody i herbatę. W tym czasie nawiązujemy też łączność z dwoma MIA członkami Alpha. Okazało się że tak jak podejrzewaliśmy Herod i Diabeł trafili do niewoli FARC, gdzie byli zmuszani do strasznych rzeczy. Obaj wymagali natychmiastowej pomocy psychologicznej po tej traumie, więc zostali pospiesznie ewakuowani z pola walki. Ich krzywdy nie zostaną zapomniane. :) <To prawda, puszczano nam "Hej Sokoły" w wykonaniu sióstr Godlewskich - Herod>

21:10 – Opuszczamy respawn i udajemy się drogą Chlebowską do strzelnicy wojskowej, a następnie poprzez parking w okolice punktu ewakuacyjnego. Nasz cel to za wszelką cenę ewakuować zdobyte fundusze na dalszą walkę, czyli mnie i Wojasa jako osoby z $$ w plecakach. Na czujce idzie Mr Z, jedyna osoba z nocto, Kosiara z Cytrusem zapewniają ubezpieczenie a ja większość drogi pokonuję z granatem dymnym GD-10 w ręce. Na szczęście jedyny kontakt ma miejsce około godziny 20:35 kiedy znajdujemy się już niedaleko strzelnicy, 33UVV73881033, a daleko za nami w okolicy skrzyżowania drogi Chlebowskiej z drogą na Prochownię widzimy łunę od świateł latarek.

21:43 – Otrzymuję komunikat poprzez Battle tac o kolejnym konwoju, ze względu na naszą sytuację postanawiam go zignorować.

21:58 – docieramy do punktu 33UVV73301053, oddalonego około 30m od naszego Exfil Point. Kolejne 50 minut spędzamy w ukryciu, pilnując tylko żeby Cytrus za głośno nie chrapał podczas drzemki :)

22:55 – Morale jest nadal wysokie pomimo zimna i myśli jak wyglądało by ognisko ze 100.000$. Żeby ukrócić te pomysły całą gotówkę przepakowuję do swojego plecaka. Nie planujemy już długich marszów a pozwala to nam na zwiększenie osób mogących swobodnie prowadzić walkę do 4. W związku z tym zapada decyzja o próbie zorganizowania zasadzki na oddziały wracające w okolice punktów Exfil.

23:00 – na skrzyżowaniu dróg w punkcie 33UVV73151046 przygotowujemy zasadzkę. Wojas, Cytrus, Kosiara i Mr Z zajmują stanowiska ogniowe przy drodze a ja około 25m za nimi w kierunku NE na stoku wzgórza, skąd mogę wspierać ich ogniem albo podjąć decyzję o wycofaniu się z gotówką.
Dwukrotnie widzimy światła OPFOR w odległości około 200m, jednak ostatecznie wybierają oni inną drogę dotarcia na parking i do realizacji planu nie dochodzi.

23:45 – rezygnujemy z czekania w zasadzce i wracamy na punkt oczekiwania na ewakuację.

23:55 – liczne światła w okolicach parkingu każą nam podejrzewać że inne grupy zakończyły już rozgrywkę.

00:00 – nadajemy hasło kodowe do ewakuacji „FIESTA”

00:10 – mina Szczepana jak zaczynamy opróżniać 40l plecak bergen z gotówki – bezcenna :)

KONIEC AAR

Ok, tyle z życia specjalsa, przejdźmy do konkretów zaczynając od spostrzeżeń dotyczących uczestników. Tym, co zrobiło na mnie szczególnie dobre wrażenie było zgranie mojego zespołu. Alpha działała bardzo sprawnie, poczynając od faktu, iż wszystkie niezbędne funkcje zostały obsadzone przez ochotników a kończąc na tym, iż nie słyszałem żadnych narzekań na temat pełnionych funkcji czy wykonywanych zadań. W ekipie nie było ani jednej osoby, która zachowywałaby się, jakby była tam za karę i nikt nie marudził że musimy przejść kilka kilometrów, wejść pod górę czy wrócić skąd przyszliśmy. Diabeł, wyznaczony jako point man (inaczej scout, pierwsza osoba w szyku, rozpoznająca teren) szedł przed siebie i nie pisnął słowa nawet gdy wysłaliśmy go na zwiad na wzgórze. Mivak, nie pytany przez nikogo od razu przejął inicjatywę jako nawigator i prowadził zespół od punktu do punktu. Cyjan pełnił rolę RTO i choć formalnie nie było żadnego naczelnego dowództwa, z którym mielibyśmy się komunikować, to zbieranie komunikatów od drużyny i koordynacja rozkazów należały właśnie do niego. Reszta zespołu w instynktowny sposób znajdowała dla siebie zadania, starając się robić to, co było akurat niezbędne, np. zabezpieczając flanki w trakcie postoju i okrężnej. Ekipa była również mocno skupiona na wykonywanym zadaniu, starając się zdobyć jak najwięcej gotówki i pozostać w posiadaniu jak największej ilości tej zdobytej. To bardzo budujące, bo wiedząc że jesteś otoczony ludźmi pełnymi motywacji samemu starasz się stanowić podobną jakość i wypełniasz swoje zadania z równym poświęceniem. Przyznam, że to był pierwszy raz od dawna, kiedy czułem taką satysfakcję z bycia w zespole akurat z tymi graczami. Duży plus dla Alphy na DZR.

Zupełnie szczerze muszę przyznać, że najsłabszym ogniwem zespołu byłem ja. Wziąłem ze sobą w teren zdecydowanie zbyt dużo szpeju, co dość szybko zaczęło odbijać się na mojej formie. Pewnie, po co brać tego lekkiego chesta i plecak, weźmy plate carriera z płytami oraz łącznie 13 kg innego gówna w ładownicach, będziemy fajnie wyglądać na zdjęciach... Postępujące zmęczenie dało o sobie znać dobitnie po ataku na bazę FARC, kiedy to poczułem, że już dalej zwyczajnie nie dam rady. OOk. 19:30 postanowiłem zejść z pola, o czym zawiadomiłem wcześniej resztę drużyny. Sądzę, że to była dobra decyzja, gdyż wlokąc się za chłopakami zwyczajnie spowalniałbym zespół i jego bojową efektywność. Wyniosłem jednak naukę z tego doświadczenia i nie powtórzę już tych samych błędów.

Dwa słowa należą się również graczom innych teamów. Po ataku na bazę FARC poszliśmy z Diabłem na resp zachodni, który dzieliliśmy z innymi zespołami. Atmosfera była naprawdę świetna. Podczas scenariusza nie byłem świadkiem ani jednej spiny czy utarczki, wszyscy byli wyluzowani i w dobrych humorach żartując do tego, że skończyli sami z Herodem w ciemnym lesie :) Ponadto, chodząc z noktowizorem na głowie widziałem więcej niż mogli widzieć inni gracze i z radością stwierdzam, iż zdejmowani przez nas przeciwnicy - będący wszakże kryci pod osłoną nocy - przyznawali się do trafień. O jakości eventu świadczą jego uczestnicy. Tutaj kultura gry i ogólny klimat stał na bardzo wysokim poziomie.

Teraz odnośnie samego scenariusza. Sądzę, że ludzie, którzy unikają imprez typu "MILSIM" albo mają złe doświadczenia z imprezami, które określane były tym mianem a okazały się kiepskie (do nikogo w tym miejscu nie piję, to moja ogólna uwaga) albo uważają je za zbyt trudne z uwagi na brak wiedzy o nawigacji, posługiwaniu się radiem, bytowaniu, ze względu na brak sprzętu i ogólny wysiłek, który bez wątpienia niesie ze sobą tego typu impreza. Scenariusz wywarł na mnie same pozytywne wrażenia i o ile prawidłowo odczytuję zamysły organizatorów, to sądzę, że mają oni szanse przekonać wszystkich opornych, jak ciekawe są tego typu imprezy. Dodając jeden milsimowy element przy każdej kolejnej edycji scenariusza łączycie przyjemność płynącą ze zwykłej rozgrywki z ambitniejszym podejściem do airsoftu. To bardzo dobra droga i mam nadzieję, że w niedługim czasie uda Wam się uczynić swoje przedsięwzięcia prawdziwą marką bo i są do tego podstawy.

Na koniec muszę jeszcze wspomnieć o jednej rzeczy, która nieco psuje mi klimat już poza rozgrywką. Noktowizja. Powiedzmy to sobie wreszcie otwarcie - przeceniacie, żeby nie powiedzieć "demonizujecie" noktowizory i ich znaczenie w rozgrywce. Najwięcej zaś w tej dziedzinie do powiedzenia mają Ci, którzy z tą technologią nie mieli i nie mają styczności. Zwracam się tu do ogółu użytkowników forum: to specyficzna dziedzina naszego wyposażenia i aby dobrze zrozumieć jej meandry należy jej używać. Przyznaję, że polowanie na wrogów, którzy mnie nie widzą było bardzo satysfakcjonującym elementem rozgrywki. Pierwszy raz udało mi się zresztą wykorzystać ten sprzęt w celach "stricte "bojowych", bo wbrew obiegowej opinii nokto nie do końca nadaje się do walki. Nosząc noktowizor możesz narobić swojej ekipie tyle dobrego, co i złego. W trakcie scenariusza Ziku nosił Gen 1 i cały czas doświetlał najbliższe otoczenie iluminatorem. Sądzicie, że to dało naszej drużynie przewagę? Nic bardziej mylnego - to najlepszy sposób na zasygnalizowanie swojej obecności wrogowi wyposażonemu w noktowizję. Oczywiście nie czepiam się w tym miejscu Zika, chcę po prostu uzmysłowić Wam, że posiadanie noktowizji nie przeważy szali zwycięstwa na Twoją stronę. Upatrywanie w tym przedmiocie jakiegoś boskiego artefaktu jest dla mnie zwyczajnie śmieszne. Podczas walk o bazę FARC zdjąłem kilku przeciwników, jednak chwilę potem sam zostałem wyeliminowany i to przez... dwóch przeciwników świecących w najlepsze latarkami. Byli widoczni jak na dłoni, ale błędnie oceniłem dystans do nich i byłem święcie przekonany, że nawet jeśli mnie widzą, to mnie nie trafią. Takie figle potrafi płatać percepcja, gdy jednym okiem patrzysz przez noktowizor a drugie stara się nadążyć za normalnym obrazem świata. Czytając posty o tym, że lepiej zakazać noktowizji na przyszłym scenariuszu żeby wyrównać szanse drużyn dostaję pierdolca, bo to kompletny absurd. Może idąc tym tokiem myślenia powinniśmy nakazać wszystkim strzelać z jednego modelu repliki? Wszakże Ci, którzy strzelają z Systemy PTW będą mieli większe szanse trafić niż gracze walący ze Spartaca na Nimh 8,4V. Apeluję do organizatorów, by nie rezygnowali z dopuszczenia nokto do gry. Piszę to jako gracz, który na Waszym scenariuszu miał wreszcie okazję wyciągnąć trochę potencjału z zakupionego sprzętu. To krzepi i wyostrza apetyt na następne starcie.

W imieniu Alphy dziękuję za świetny scenariusz.
Nihil Verum Nisi Mors
Zapraszam na mój kanał na YT: https://www.youtube.com/user/GoProHEROD
Offline
Awatar użytkownika

Gawron89

  • Posty: 125
  • Rejestracja: 09 września 2017, 0:52

Re: [06.01.2018] Dolary Zostały Rzucone 12h

Post11 stycznia 2018, 0:48

Gumiś pisze:
Master pisze:1230 Obieramy kurs na najbliższy punkt nr.9
1330 docieramy do celu, przeszukujemy skrytke i wykopujemy dwa pakiety z forsą.


Głębiej były kolejne dwie 8-)


Nawet sobie nie żartuj...
PMC Wiskord
Obrazek
Offline
Awatar użytkownika

Gumiś

  • Posty: 1501
  • Rejestracja: 10 listopada 2013, 0:10
  • Lokalizacja: Szczecin

Re: [06.01.2018] Dolary Zostały Rzucone 12h

Post11 stycznia 2018, 0:55

Sam je odkopalem okolo 15:20 :D
British Regiment of Szczecin (B.R.o.S.)
PoprzedniaNastępna

meble radomsko cena, meble radomsko opinie, meble radomsko producent, meble kuchenne radomsko ceny

Wróć do Scenariusze

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości